FANDOM


  • Valka i Stoick są. Val jest weterynarzem ma własny gabinet, a Stoick jest prezesem autoryzowanego serwisu Volvo
  • Bohaterowie mają po 15 lat i wyglądają jak w Świcie smoczych jeżdżców
  • Czkawka jest gnębiony w szkole przez: Sączysmarka,Mieczyka,Szpadke i Astrid
  • Stoick nienawidzi Czkawki
  • Historia dzieje się w współczesnym świecie
  • Są koty,psy itd no i inne "zwierzaki"

prosze o wrozumiałość słabo pisze i z góry przepraszam za wszystkie błądy stylistyczne i interpunkcyjne jeżeli macie jekieś zastrzeżenie walcie śmiało.Życzę miłego czytania:)

Rozdział pierwszy

Był piękny wiosenny poranek.Do pokoju nastolatka wpadały promienie słoneczne budząc go przy okazji.

Chłopak otwożył oczy, leniwie wstał, by ponownie walnąć się na łóżko.

Z dołu słychać wołanie Valki na śniadanie

Perspektywy Valki:

Dlaczego jeszcze nie schodzi? no ile można spać! Dochodzi 12-sta, a mój śpioch nie raczy zejść na śniadanie. Trzeba będzi sięgnąć po drastyczne środki.

Perspektywa Czkawki:

Nie chcę misię nic robić, nawet zastanawiam się nad spędzeniem całego dnia w łóżku.Czy mi się wydaje czy ktoś po schodach wchodzi? to pewnie mama.

Bez perspektywy:

Czkawka spojżał na zegarek, zrobił wielkie oczy zerwał się z łóżka i biegiem do szafy po ubrania.

Perspektywa Czkawki:

Mama pewnie jest wściekla, ten kto ją zna, wie że nie powinien zadzierać z moją mamą bo inaczej umarl by w butach(nie dosłownie)

Bez perspektywy:

Valka z hukiem wtargneła do pokoju syna z miną marsz na dół i to w trybie one

Perspektywa Czkawki:

Serce mi biło jak u królika nie wiedziałem co zrobić i co powiedzieć. W końcu coś powiedziałem.

Czkawka: przeeeprraszszammm mamoo tttyllkoooo sskoońńczee się ubieraać i już schoodzeee

Valka: Czkawka,Czkawka schoć jak cię wołam, wieczność nie będę na ciebie czekać.

Na sniadanko zrobiłam nalesniki z serem białym i polewą truskawkową tak jak lubisz

Czkawka:Dzięki mamo jesteś kochana

I co? jak myślicie nie jest idealny ale zły też.

Rozdział drugi 

Valka: Jakie masz plan na ten dzień? 

Czkawka: No napocządku miałem spędzić calom sobote w łóżku, skoro jestem na nogach to zadzwonie do Śledzika może będzie miał czas i reszte dnia spędze z kumplem.

Valka: To dobrze bo nie będzie mnie przez dwa dni i zaras muszę wyjechać do Warszawy na szkolenie i wrócę w poniedziałek nad ranem.

Czkawka:No dobra mamo tylko jedzi bezpiecznie.

Val: Dziękuje, a tak w ogóle o októrej ma być Śledzik

Czkawka: Jeszcze nie dzwoniłem ale pewnie będzie do 18-stej

V: Dobrze ale nie póżniej niż do ośemnastej przecież wiesz, że ojciec nielubi obcych w domu, a mi mówił, że wdomu będzie o 18:30. Chociaż nie zabardzo mu wieże.

Cz: Jest duża szansa, że wruci do domu nawalony:-( 

V:No nie stety, pa musze już jechać całuski.

Cz:Pa mamo całuski

V: Dasz sam sobie rade.

Cz: Mamo! Nie jestem małym dzieckiem

V: Tak wiem  wiem, ale dla mnie zawsze będziesz moim małym synkiem, a jeszcze jedno na stole w kuchni leży 100 zł jakbyś coś potrzebował.

Cz: Dzięki miłej podróży pa.

Bez perspekrywy:

Za dziwi było słychać ciche dozobaczenia.

Perspektywa Czkawki:

No dobra narazie to wszystko.Może póżniej dopisze.

No to zostałem sam, co by tu zrobić, a miałem zadzwonić do Śledzika.

Narrator:

Czkawka wzioł telefon wyszukał numery swojego kolegi i dzwoni.

Czkawka: No odbież?

Śledzik:Siema Czkawka.

Czkawka:Cześć Siledzik czy miałbyś czas i ochote, aby do mnie wpaść mam całą wolną chate.

Ś: Ta jasne a za ile.

Cz: Za pół godziny może być?

Ś: Mi pasuje.

Cz: Wypas, a co byś chciał robić.

Ś: Mam pare fajnych filmów.

Cz: Super,a jakie?

Ś: Mogą być: Jak wytresować smoka, Percy Jakson i Bogowie Olipijscy, Faceci w Czerni,Szklana pułapka 5 i to już wszystko.

Cz: Fajnie, a oprucz oglądania filmów co będziemy robić mamy czas do 18-stej.

Ś: Szkoda, że tak krótko.

Cz: No ale może innym razem.

Ś:To pa

Cz: Nara.

Narrator:

Czkawka się rozłączył i odłożył telefon na szuflade.

Perspektywa Śledzika: 

Super spędze troche czasu z kumplem dawno tak nie robiliśmy jedynie kiedy się widzieliśmy to w szkole.

Nie przepadm za szkołą, nie dlatego że się źle uczę czy co, tylko z jednego powodu BANDA SĄCZYSMARKA!!!

Uważają się za najleprzych bo gnębiom sładszych i bezbronnych.

Ś: O kurcze zamyśliłem się, a już powinienem wychodzić jeszcze się spóżnie tylko jeszcze wezma filmy i wychodze.

Mamo wy hodzie będze u Czkawki.

Mama Śledzika: Dobrze, a o której wrócisz?

Ś: O 18-stej.

M.Ś: ok. Ale ani minuty dłużej i zadzwoń jak będziesz pod domem Czkawki i jak będziesz wychodzić to też zadzwoń

Ś: Dobże mamo.

M.Ś: Baw się dobże skarbie i pozdrów Czkawke to taki sympatyczny chłopak:-) 

Ś: Dobrze pozdrowie, ale muszę już wychodzić bo się spóżnie.

M.Ś: Pa 

Ś: Pa

Jeżeli to ktoś czyta to na diśaj koniec jutro zrobie kolejnego next.

Śledzik idzie do domu Czkawki dzwoni i po paru sekundach schodzi Czkawka.

Cz: siema Śledzik dości szybko przyszedłeś. Miałeś być za pół godziny.

Ś: no wiem ale niechcesz troche więcej czasu spędzić z swoim najlepszym kumplem.

Cz: no w sumie to dobry pomysł. To może wejdziesz do środka chcesz czegoś się napić mam coca-cole i fante

Ś: nie dziękuje staram się ograniczać napoje gazowane.

Cz: ok

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.