FANDOM


Next - 06.02.2015r.

Poprzednia część: http://jakwytresowacsmoka.wikia.com/wiki/Blog_u%C5%BCytkownika:Magiczna_Furia/S%C5%82uchaj_serca,_nie_rozumu

Słuchaj serca,nie rozumu...choć czasem rób wyjątek 

Wszystko jak w poprzednim opowiadaniu

Rodział 26

Perspektywa Czkawki

-Ja nie dam rady- Powiedziałem

-Dasz, pomoże ci w tym Astrid i Jeźdźcy, nawet Heathera przypłynie (bo wypłyneła) - Odparł Odyn 

-A powiecie co to, lub kto to będzie? - Zapytałem

-Niemożemy - Odpowiedział Thor

-Dlaczego? - Dopytywałem się

-Takie jest prawo Bogów - Powiedział Odyn

-Czas się kończy, więc zaraz wrócisz naa Berk - Dopowiedział Thor

-Dowidzenia - Powiedziałem

-Oby nie za szybko, bo na Berk Cię potrzebują - Powiedzieli Bogowie

Perspektywa Astrid

Patrzyłam na Czkawkę. Leżał nieprzytomny przez tydzień u siebie w domu. Nagle poderwał się z łóżka

-Aaaaaa! - Krzyknęłam wystraszona

Czkawka w sekundę wstał z łóżka i mocno mnie przytulił.

-Coś się stało? - Zapytałam -Czemu byłeś tyle nieprzytomny? - Dodałam

-Tak, Berk jest zagrożone, a byłem nieprzytomny, bo Thor i Odyn musieli mnie o tym niebezpieczeństwie powiadomić

-Co zagraża Berk? - Zapytałam

-Nie wiem, nie mogli mi powiedzieć, pytałem się - Odpowiedział

PIERWSZY KOMENTARZ= DEDYK! (Liczą się nawet Użytkownicy Wiki!)

Rozzdział 27. (Dedyk dla DragonsLove za pierwszy kom (Tak! Wróciłam!)

-Kochanie, może masz gorączke - Powiedziałam przykładając mu rękę do czoła, było zimne

-Nie, niec mi nie jest i dowiedziałem się, że niedługo Heathera przypłynie - powiedział bardzo pewny siebie

- Oj, Czkawka, coś ty znowu wymyśli - Szepnełam załamana

-Dobra, ale żeby potem nie było - Powiedział

Perspektywa Czkawki

Zwinnym ruchem dostałem się do Astrid i złapałem w talii

-Czy te oczy mogą kłamać? - zapytałem

-Może... - ona się ze mną droczy

-Astriś, astriś - powiedzialem

Pocałowałem ją, a ona wplotła swoje palce w moje włosy i pogłębiła pocałunek. Nagle drzwi się otworzyły i wpadli jeźdźcy, a my odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni.

-Ups, chyba przeszkadzamy - powiedział Śledzik

-No, chyba, ale nasze Gołąbeczki muszą znaleźć też i czas na przyjacół - Powiedziała Szpadka, a my (czyt. Astrid i Czkawka) się zarumieniliśmy

-Dobra, kapujemy - Powiedziała Astrid zarzenowana tą sytuacją

-A tak, wogle to cieszymy się Czkawka, że już jesteś przytomny - Powiedzieli chórem jeźdźcy

-MIałeś, jakieś sny, czy coś przez ten czas? - zapytał Mieczyk

-MIeczyk, to niemożliwe, żeby ktoś nieprzytomny miał sny - Powiedział Śledzik

-Ja...no cuż...-zacząłem się plątać-zostałem wezwany przez Odyna i Thora, bo musieli mnie powiadomić o jakimś niebezpieczeństwie - Powiedziałem

-Ej to nie fair, ty zawsze masz najlepiej! - oburzył się Smark

-Zauważ, że byłem doś długo nieprzytomny, z tego co się dowiedziałem - powiedziałem zirytowany

-Ja bym tak, chciał, nie musiał bym wtedy oglądać tej obrzydliwej gęby - powiedział Mieczyk wskazując na Szpadkę

Po chwili Mieczyk leżał na podłodze, bo został "rozłożony na łopatki" przez swoją siostre

-Mieczyk, czy ty kiedykolwiek zmądrzejesz? - Zapytała szeptem Astriś, tak, że tylko ja to usłyszałem

-Dobra, ludzie ogar, dowiedziałem się też, że niedługo ma też przybyć Heathera

-To jedna z leprzych wiadomości -powiedział smark

-Szmark, czy ty nie rozumiesz, że ona cię nie lubi? - Powiedziałem

-Ta, wmawiaj se - powiedział i wyszedł

-Czkawka, my lecimy do Akademii, jeśli poczujesz się na siłach to przyleć - Powiedział Śledzik

(Tak wim krótkie, ale musze kończyć)

Rozdział 28. (Dedyk dla wszystkich, którzy czekali i napisali miłe komentarze (kofam was <3))

Po chwili rozmowy z Astrid...

-Czyli będe się zbierał - Powiedziałem

-A gdzie? Przed chwilą byłeś nieprzytomny. NIEPRZYTOMNY! Więc zostajesz! - Zdenerwowała się As

-Jaa tylko chciałem do Akademii - Powiedziałem

-Masz zostać, bo niewiem co zrobie - Powiedziała

-Czy to groźba? - Zapytaałem

-A żebyś wiedział - Powiedziała poważnie

(Nie mam naprawde czasu Przepraszam)

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.