FANDOM


Sen z Jak Wytresować Smoka

-To mi się śniło

-Akcja dzieje się po JWS, ale przed JWS 2

-Czkawka szuka drugiej Nocnej Furii

-Stoik ma Tornado

-Pogrubiony tekst to język smoków

-Tekst napisany kursywą to myśli

-Podkreślone jest w czyjej perspektywie jest pisane opowiadanie

-Od nikogo nie odgapiam

-Jest nowa postać Katrila

-Jest Valka

Z góry przepraszam za wszystkie błędy wszelkiego rodzaju i proszę o szczere komentarze

Rozdział 1. Wielka wyprawa i nauka

/Perspektywa Czkawki/

Obudziłem się wcześniej niż zwykle wstałem z łóżka, zszedłem po schodach do kuchni. Wszyscy w domu jeszcze spali, dałem szczerbatkowi kosz ryb, a sam zjadłem dwie kromki chleba. Zostawiłem na stole w kuchni liścik z treścią "Lecę na Szczerbatku w podróż mogę długo nie wracać. Nie martwcie się o mnie."

Polecimy odkryć nowe lądy, może nawet znajdziemy drugą Nocną Furię - Czkawka

Mordko to gdzie lecimy - Czkawka

Odkrywać nowe lądy - Szczerbatek

Szkoda, że cię nie rozumiem mordko - Czkawka

Szczerbatek jakby zrozumiał o czym myślę i popatrzył na mnie ze smutkiem.

No już mordko nie smuć się - Czkawka

Ty wiesz jak kogoś pocieszyć - Szczerbatek

Dobra to lecimy - Czkawka

I polecieliśmy

/Perspektywa Katrili/

Jak codzień obudziłam się w jaskini która służyła mi i mojej smoczycy Szczerbatki z gatunku Nocna Furia za schronienie. Był wyjątkowo piękny dzień, postanowiłam poćwiczyć władanie nad amuletem, dzięki któremu mogłam się zmieniać we wszystkie smoki, rozumiałam smoczą mowę i mówiłam nią, oraz mogłam telepatycznie porozumieć się ze smokami. A sam medalion wygląda tak:

Medalion


<Obrazek po prawej>

Za 3 miesiące będzie niezwykły dzień, ponieważ dostanę jego moc i będę miała te wszystkie moce, bo narazie są one zawarte w medalionie.  

Wyszłam z jaskini, oczywiście moja Mordka poszła za mną.

Idę się uczyć panowania nad medalionem - Katrila

To dobrze właśnie miałam cię prosić, abyś się pouczyła tego. Nic się nie martw będę cię pilnować - Szczerbatka

Dzięki za pocieszenie - Katrila

Na początku ćwiczyłam zmienianie się w  smoki, potem skakałam z klifu i się zmieniałam, potem latałam i w locie się zmieniałam, a na sam koniec ćwiczyłam rozmowę przez Telepatię. Wszystko szło jak po maśle. ani się obejrzałam a nadszedł wieczór i musiałam iść spać. Lecz tej nocy długo nie mogłam zasnąć, myślałam o postępach jakie poczyniłam.

/Perspektywa Czkawki/

Ja i Szczerbatek po całym dniu drogi zauważyliśmy, że się ściemnia, więc postanowiliśmy przenocować w jakiejś jaskini.

Mordko lądujmy, prześpimy się w jakiejś jaskini, jutro lecimy dalej - Czkawka

Dobrze jak chcesz - Szczerbatek

Kiedy dolecieliśmy do małej wysepki weszliśmy do pierwszej lepszej jaskini i poszliśmy spać

z zamierzeniem wstania z samego rana i ruszenia w dalszą podróż

Rozdział 2. Nowa Znajomość

/Perspektywa Czkawki/

To już drugi dzień wyprawy. Wstałem wcześnie rano i obudziłem Szczerbatka.  Postanowiliśmy coś zjeść, ja na szczęście wziąłem wędkę, więc  mogłem pomóc szczerbatkowi w łowieniu ryb

Mam już dwie, a ty? - Szczerbatek

O co ci chodzi Szczerbol? - Czkawka

Zapomniałem ty nie rozumiesz smoczego - Szczerbatek

/Perspektywa Szczerbatka/

Czkawka nie zrozumiał mojego pytania, więc wskazałem łapką najpierw na ryby, potem na mnie, potem na ryby i na Czkawką.

Mam nadzieję że zrozumiał - Szczerbatek

Aaaaa... Ja mam już 5 ryb- Czkawka

Nieźle - Szczerbatek

Mówiąc to pokiwałem z uznaniem głową

Dziękuję mordko - Czkawka

Uśmiechnąłem się do niego przyjaźnie

/Perspektywa Czkawki/

To trzeba już lecieć - Czkawka (Myśli na głos)

Wsiadaj! - Szczerbatek

Szczerbatek podszedł do mnie, ja na niego wskoczyłem i polecieliśmy w dalszą podróż

Nagle zauważyliśmy piękną wyspę trawa była tam jakby bardziej zielona,  niebo bardziej błękitne, a woda bardziej przejrzysta. Jednym słowem było cudownie.

/Perspektywa Katrili/

Mordko też to słyszysz? - Katrila

Tak - Szczerbatka

Jak myślisz co to jest? - Katrila

Może jakiś smok - Szczerbatka

W tej chwili doszedł do moich uszu ludzki głos, był bardzo ciepły i przyjazny

/Perspektywa Czkawki/

Szczerbek jak myślisz gdzie pójdziemy najpierw? - Czkawka

Do jaskini - Szczerbatek (Wskazując łbem na jaskinię)

Na pewno? - Czkawka

Smok pokiwał głową na Tak

Więc idziemy - Czkawka

Pierwszy wszedł Szczerbatek, a za nim ja słyszeliśmy jakieś ryki

/Perspektywa Katrili/

Są coraz bliżej, boję się - Katrila

Nie masz czego obronię cię - Szczerbatka

Odgłosy kroków były coraz bliżej obok mnie paliło się ognisko, a w oddali było widać migoczące światełko, najprawdopodobniej pochodni

Jakiś czas później...

Cześć, jak masz na imię? - Nieznajomy chłopak

Cześć, jestem Katrila, a ty - Katrila

Czkawka, możesz się śmiać - Czkawka

Mnie wcale nie jest do śmiechu - Katrila

Zazwyczaj wszyscy się śmieją - Czkawka

Widać ja jestem inna - Katrila

Fajnie - Czkawka

Rozdział 3. Zbliżanie się

/Perspektywa Katrili/

Ile masz lat - Katrila

16, a ty? - Czkawka

Ja mam 17 - Katrila

Kiedy miałaś urodziny? - Czkawka

Noooo... w sumie to dziś mam te urodziny, tak w ogóle to ty miałeś już urodziny czy dopiero będziesz mieć?  - Katrila

Będę mieć za dwa miesiące - Czkawka

Acha - Katrila

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin - Czkawka

Dziękuje, o, a to jest mój smok. Szczerbatka chodź tu - Katrila

Wow  to przecież Nocna Furia - Czkawka

Skąd wiesz? - Katrila

Bo mam smoka z tego gatunku, nazywa się Szczerbatek - Czkawka

Oooooooooooooo .. może się zaprzyjaźnią - Katrila

/Perspektywa Szczerbatki/

Czy to jest iluzja, czy śnię? To jest druga Nocna Furia, i to do tego to chłopak <3

Cześć, jestem Szczerbatka   - Szczerbatka

Hej, ja jestem Szczerbatek  - Szczerbatek

Miło mi cię poznać  - Szczerbatka

Mi też - Szczerbatek

Szczerbatka, podoba ci się kolega - Katrila

Bardzo - Szczerbatka

To dobrze - Katrila

Znasz smoczą mowę? - Czkawka

Tak, a co? - Katrila

Nic - Czkawka

Rozdział 4. Miłość rośnie wokół nas... <3

/Perspektywa Czkawki/

Jaka ta Katrila jest piękna, jej błękitne oczy przeszywają mnie, jej głos jest taki ciepły, a jej włosy jak ze szczerego złota. Chyba się zakochałem, w dodatku zna ona smoczą mowę. Chyba jej powiem

Katrila - Czkawka

Tak? - Katrila

Robi się już ciemno, czy mógłbym tu przenocować? - Czkawka

Jasne - Katrila

Albo nie - Czkawka

Wiesz co? - Katrila

Co? - Czkawka

Lubię cię - Katrila

Ja ciebie też - Czkawka

Uśmiechnęła się do mnie - Czkawka <3

/Perspektywa Katrili/

Chyba się zakochałam, jego zielone oczy mnie chibnotyzują i przeszywają wzdłuż i wszerz. Jego brązowe włosy tak pięknie się mienią w świetle ognia

Tu będziesz spać - Katrila (wskazując na niską półkę skalną obrośniętą mchem)

Ok, a gdzie ty? - Czkawka

Tutaj - Katrila (wskazując półkę skalną po drugiej stronie, która też była obrośnięta mchem)

/Perspektywa Szczerbatka/

Jakie jej łuski są piękne takie lśniące, a jej oczy błękitniejesz od nieba, ale ciemniejsze od niego. Jaśniejsze od toni morskiej, ale tak samo głębokie.

Pobawimy się - Szczerbatek

Może kiedy indziej - Szczerbatka

Po co się o to idioto pytałeś - Szczerbatek

Bardzo jesteś fajny - Szczerbatka

Ty też- Szczerbatek (Po tej wypowiedzi Szczerbatka, Szczerbatka polizała Szczerbatka po policzku)

Polizała mnie, czy to nie sen? - Szczerbatek

Rozdział 5. Powrót na Berk

/Perspektywa Czkawki/

Rano...

Wiesz co Katrila - Czkawka

Co? - Katrila

Ja i Szczerbatek musimy  wracać na Berk - Czkawka

Oooooooo - Szczerbatek , Szczerbatka (rykneły mając smutek w głosie)

A ja i Szczerbatka możemy polecieć z wami? - Katrila

Oczywiście, przekonam ojca - Czkawka

JESTEŚ SYNEM WOZA!? - Katrila

Taaaaaaaak - Czkawka

Wow, pewno się cieszysz - Katrila

Noooooo, nie za bardzo - Czkawka

Czemu? - Katrila

Bo ojciec ciągle mnie nie akceptuje, bo jestem inny niż wszyscy i strasznie kościsty - Czkawka

Przepraszam nie chciałam ci przywoływać złych wspomnień - Katrila

Nie masz za co to nie twoja wina - Czkawka

/Perspektywa Szczerbatka/

Polecimy razem na Berk, polecimy razem na Berk, polecimy razem na Berk... - Szczerbatek, Szczerbatka

HaHaHaHaHa - Katrila

? - Szczerbatek, Szczerbatka

Jacy wy jesteście zabawni - Katrila

Ej nie obrażaj nas - Szczerbatek

Nie obrażam tylko się droczę - Katrila

Czkawka pomógł się spakować Katrili po czym polecieliśmy. Ja i Szczerbatka dużo ze sobą rozmawialiśmy i zostaliśmy przyjaciółmi. Jedno wiem mam u niej szansę

Na wyspie...

Wszyscy na wyspie mnie i Czkawkę hucznie przywitali, a potem Czkawka przedstawił wszystkim Katrilę i Szczerbatkę. Oczywiście obydwie damy nocowały u nas.

Rozdział 6. Nagły zwrot akcji

Dedyk dla moich przyjaciółek Oli i Marty

/Perspektywa Katrili/

Chętnie bym wszystkich poznała - Katrila

Jutro się tym zajmiemy - Czkawka

Oki, może by tak urządzić biwak? - Katrila

Świetny pomysł jutro wszystkim o tym powiem - Czkawka

Dobranoc - Katrila

Dobranoc - Czkawka

Dobranoc - Szczerbatka

Dobranoc - Szczerbatek

Następnego dnia rano...

Obudziłam się jako pierwsza, poszłam do łazienki się ubrać i umyć zęby, oraz twarz i poleciałam ze Szczerbatką na lot kiedy wróciłam Czkawka dopiero się obudził

Gdzie byłaś  - Czkawka

Latałam ze Szczerbatką, a co? - Katrila

Bo myślałem, że uciekłaś - Czkawka

Ja nie uciekam, jak już to zostawiam liścik - Katrila

To tak jak ja - Czkawka

Serio? - Katrila

Tak - Czkawka

Kilka godzin póżniej...

Poznałam kilka osób:

Śledzik - chodząca smocza encyklopedia

Sączysmark - Głupi mięśniak, kuzyn Czkawki

Mieczyk - Głupi brat bliźniak Szpadki

Szpadka - Dorównująca głupotą bratu bliźniaczka Mieczyka

Astrid - dziewczyna podobna do mnie

To idziemy na biwak? - Czkawka

Ok - Wszyscy

Polecieliśmy na wyspę, gdzie mieszkałam wszyscy byli zachwyceni

Dobra dzielimy się parami, jedna osoba będzie sama spać - Czkawka

1. Namiot - ja i Śledzik

2. Namiot - Astrid i Katrila

3. Namiot - Bliźniaki

4. Namiot - Sączysmark

Rozdział 7. Porwanie

/Perspektywa Katrili/

Nie mogłam zasnąć więc wyszłam z namiotu i podeszłam do ogniska, usiadłam na kamieniu obok kiedy nagle ktoś mnie złapał od tyłu i związał

Teraz Astrid pójdziesz z nami - Nieznany mężczyzna

Chyba mnie pomylił z Astrid, bo jestem do niej podobna. A przy świetle ogniska to już wogule. - Katrila

Nie staraj się nawet sprzeciwiać, zabieramy cię na wyspę łupieżców - Nieznany mężczyzna

Co to za wyspa??? - Katrila

Rano...

/Perspektywa Szczerbatki/

Szczerbatek! Szczerbatek! - Szczerbatka

Co jest? - Szczerbatek

Nigdzie niema Katrili - Szczerbatka

Może gdzieś poszła? - Szczerbatek

Beze mnie nigdzie nie idzie, a jak już to mi mówi. Obudź szybko Czkawkę, proszę - Szczerbatka (Patrzy błagalnymi oczami na Szczerbatka)

Dobrze i tak nie dam rady ci odmówić - Szczerbatek

Dzięki - Szczerbatka (Mówi liżąc Szczerbatka po nosie)

/Perspektywa Czkawki/

Jakby cię tu obudzić? - Szczerbatek (po chwili zaczyna lizać Czkawkę)

Szczerbatek przestań -Czkawka

Co chcesz? -Czkawka

Szczerbatek zaczą wskazywać na wyjście, poszedłem za nim a on mi pokazał, że Katrila zniknęła i nikt nie wie gdzie jest. Nawet Astrid nagle zobaczyłem na głazie liścik bardzo się obawiałem co tam zobaczę zacząłem czytać i dowiedziałem się, że...

Rozdział 8. Liścik

/Inna Perspektywa/

...Katrila została pomylona z Astrid i porwana przez Albrechta Perfidnego

Kiedy wszyscy wstali przeczytał im wszystkim treść listu

/Perspektywa Czkawki/

Witaj Czkawka tej nocy moi ludzie porwali Astrid

jeśli chcesz ją uratować to musisz mi oddać swoją Nocną Furię

Albrecht Perfidny  - Czkawka

Ale przecież  ja tu jestem, a gdzie Katrila - Astrid

Właśnie - Reszta

Albrecht porwał Katrilę zamiast Astrid, ale wtedy chyba jeszcze o tym nie wiedział. Pewno teraz już wie - Czkawka

/Perspektywa Katrili/

Gdzie ja jestem - Katrila

Jesteś na wyspie Łupieżców - Strażnik celi

Na jakiej wyspie? - Katrila

Na wyspie na, której panuje Albrecht Perfidny - Strażnik celi

Kto? - Katrila

Zaraz się z nim zobaczysz, o idzie - Strażnik celi

I jak Astrid - Albrecht

Ja nie jestem Astrid, ja jestem Katrila, ale Astrid to moja przyjaciółka - Katrila

Wy idioci porwaliście nie tę osobę co trzeba! - Albrecht

To mnie wypuść - Katrila

Nie, bo mi się przydasz - Albrecht

Liczę do trzech, a jeśli mnie nie wypuścisz zawołam Krzykozgona - Katrila

Ta jasne - Albrecht

Oj bo się zdziwisz - Katrila

Nie wierzę ci i cię nie wypuszczę - Albrecht

Raz - Katrila

Nie - Albrecht

Dwa  - Katrila

Zamknij się - Albrecht

Trzy - Katrila

I co nikogo nie ma - Albrecht

Wrzask pomóż mi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - Katrila

Rozdział 9. Uwalniam się i wracam do obozu

/Perspektywa Katrili/

Co do?- Albrecht

A nie mówiłam - Katrila

Ale jak ty to i to po smoczemu? - Albrecht

Chciałbyś wiedzieć co? - Katrila

Nooooo, tak - Albrecht

Ale ci nie powiem - Katrila

Wrzask uwolnij mnie i odstaw na moją wyspę proszę - Katrila

Dobrze, jak sobie życzysz smocza pani - Wrzask

Mówiłam ci już nie nazywaj mnie tak - Katrila

Jak tam chcesz - Wrzask

Nie powiedziałam jeszcze Czkawce, że słuchają się mnie wszystkie smoki i, że jestem Smoczą Panią - Katrila

/Perspektywa Czkawki/

Czemu ja jej tego nie powiedziałem, czemu nie powiedziałem jej, że ją kocham. Teraz już jej tego nie powiem - Czkawka

Jest już południe Czkawka, halo? Ziemia do Czkawki - Astrid

Co? Co jest? - Czkawka

W tej chwili z ziemi wyleciał Krzykozgon, ale nie atakowaliśmy, bo Szczerbatka się cieszyła. Nagle Krzykozgon wylądował a na nim siedziała...

Katrila!!! - Czkawka

Czkawka!!! - Katrila

Podbiegliśmy do siebie i się przytuliliśmy

Rozdział 10. Nowa nieoficjalna para

/Perspektywa Czkawki/

Kiedy wróciliśmy na Berk był wieczór. Idealny czas, by zaprowadzić Katrilę w piękne miejsce i wyznać jej miłość przy świetle zachodzącego słońca. Miałem nadzieję, że się zgodzi i zostanie moją dziewczyną.

Katrila - Czkawka

Tak? - Katrila

Chciałbym cię gdzieś zaprowadzić, pójdziesz? - Czkawka

Jasne - Katrila

Poszliśmy nad Krucze Urwisko, czyli tam gdzie poznałem Szczerbatka

Ale tu pięknie - Katrila

Wiedziałem, że ci się spodoba - Czkawka

Ale czy wiedziałeś, że zrobię to? - Katrila

Popchnęła mnie i wpadłem do jeziorka.

Hahahahaha - Katrila

To tak się bawimy? - Czkawka

Chwyciłem Katrilę za rękę i wciągnąłem do jeziorka teraz obydwoje się śmialiśmy, po czym wyszliśmy na brzeg. Postanowiłem ją w końcu spytać czy zostanie moją dziewczyną

Katrila - Czkawka

Tak? - Katrila

No bo wiesz, mam do ciebie taką jedną sprawę, ale nie wiem jak ci to powiedzieć - Czkawka

Mów śmiało - Katrila

Katrila, ko...ko...kocham cię i chcę cię spytać czy zostaniesz moją dziewczyną? - Czkawka

Szykowałem się na najgorsze, ale nic się nie działo popatrzyłem na Katrilę, zamiast się wściekać

uśmiechała się (trochę głupawo)

I co? odpowiesz na pytanie? - Czkawka

/Perspektywa Katrila/

Czułam się jak w niebie. Czyli odwzajemnia moją miłość do niego. muszę się zgodzić.

Tak chcę być twoją dziewczyną  - Katrila

Po tych słowach pocałowałam go, a on mi się odwdzięczył tym samym. Zrobiło się późno, więc  musieliśmy wracać

Lecz nie wiedzieliśmy, że...

Rozdział 11. I wtopa

/Perspektywa Czkawki/

...bliźniaki od początku do końca wszystko widzieli i słyszeli. Oczywiście zawiadomili o tym całą wioskę. No to wtopa.

W domu wodza...

Witaj synu, witaj Katrila - Stoik

Cześć tato co jest? - Czkawka

Późno dziś wróciliście - Stoik

Tak i co z tego? - Czkawka

Nic, a czy nie chcecie mi czegoś powiedzieć - Stoik

Nie, a o czym byśmy ci mieli mówić? - Czkawka

Na przykład to, że jesteście parą, hę? - Stoik

Kto ci powiedział? - Czkawka

Bliźniaki, a co w tym złego? Cała wioska o tym mówi - Stoik

Popatrzyłem na Katrilę, a ona na mnie wzrokiem mówiącym. No to pięknie.

Tato jesteśmy zmęczeni. daj nam się wyspać. Jutro przecież mam zajęcia w Smoczej Akademii - Czkawka

Dobrze jak chcecie - Stoik

Chwilę potem...

Co to ta Smocza Akademia - Katrila

Kiedyś to była Arena na której uczyliśmy się zabijać smoki, a teraz odkrywamy ich tajemnice i je tresujemy. Ja tym wszystkim zarządzam - Czkawka

Acha, będę mogła dołączyć? - Katrila

Jasne kochanie - Czkawka

Serio? - Katrila

Tak - Czkawka (mówiąc to wyszczerzył zęby)

Dobranoc ja idę spać - Katrila

Dobranoc śpij spokojnie - Czkawka

Nawzajem - Katrila

I zasnęliśmy

Rozdział 12. Pierwszy raz w Akademii

/Perspektywa Katrili/

Rano wcześnie wstaliśmy i zeszliśmy na śniadanie. Kiedy daliśmy swoim smokom dwa kosze ryb zauważyliśmy coś co nas bardo zaciekawiło, a mianowicie nasze smoki się polizały wzajemnie po pyszczkach i zaczęły jeść z pierwszego kosza, a potem z drugiego. Sami zjedliśmy po dwie kromki chleba. Kiedy skończyliśmy jeść czkawka zaczął rozmowę.

Czy myślisz, że to co widzieliśmy jest tym o czym myślę - Czkawka

W zależności o czym myślisz - Katrila

Myślę, że nasze smoki się w sobie zakochały - Czkawka

Ja też tak myślę - Katrila

To tak samo jak wy, o i dobrze myślicie - Szczerbatka

Wiedziałam - Katrila

Co? - Czkawka

Szczerbatka potwierdziła nasze przemyślenia i powiedziała, że to tak jak my - Katrila

Zaczęliśmy się śmiać, po czym wyszliśmy na dwór, wsiedliśmy na nasze smoki i polecieliśmy do Smoczej Akademii

W akademii...

Cześć - Czkawka, Katrila

Hej - Astrid, Bliźniaki, Sączysmark, Śledzik

Co ona tu robi? - Astrid

Będzie z nami ćwiczyć, a co? - Czkawka

Aha, trzeba będzie ją trochę poduczyć o smokach - Śledzik

Serio? Spędziłam całe życie ze smokami i miałabym o nich mało wiedzieć, no ja cię błagam - Katrila

Katrila, zdajesz sobie sprawę, że oni o tym nie wiedzieli? - Czkawka

Tak - Katrila

Okej to zaczynamy czy nie? - Sączysmark

Jasne - Czkawka

To co dziś robimy - Mieczyk

Ja tam nie wiem - Szpadka

Dzisiaj Katrila nam pokaże kilka ciekawych rzeczy związanych z umiejętnościami naszych smoków - Czkawka

To kto chce pierwszy dowiedzieć się o jakiejś umiejętności swojego smoka? - Katrila

Ja - Sączysmark

Oki - Katrila

Hakokieł! - Sączysmark

O wiedzę, że twój smok to Koszmar Ponocnik - Katrila

No, się wie - Sączysmark

Hakokieł zaufaj mi - Katrila

Dobrze - Hakokieł

podrapałam Hakokła tuż za oczami i kazałam mu zionąć ogniem. Zioną i wtedy z jego pyska wyleciała wielka kula ognia

Wow - Sączysmark

Wasze smoki kryją bardzo dużo sekretów i ja mogę wam je pokazać, choć nie wszystkie - Katrila

Wichura! - Astrid

O masz zębacza, one mają ciekawy sekret - Katrila

Pokarzesz - Astrid

Jasne - Katrila

Podrapałam wichurę przy początku ogona kolistym ruchem. I wszystkie kolce na jej ogonie się rozłożyły i zaczęły grzechotać kiedy Wichura zaczęła machać ogonem.

Wichura a teraz je wystrzel - Katrila

Wichura je wystrzeliła wbiły się w ścianę i  wybuchły

Nieźle - Astrid

Dobra na dziś koniec lekcji - Czkawka

Rozdział 13. Wojna Cz.1

/Perspektywa Szczerbatka/

Czkawka zaproponował Katrili wspólny lot, z czego ja i Szczerbatka się cieszyliśmy. Kiedy tak lataliśmy coś zauważyliśmy na morzu

Katrila coś tam jest na morzu - Szczerbatek

To podlećmy tam - Katrila

Co jest? - Czkawka

Szczerbatek coś zauważył na morzu, powiedziałam, abyśmy tam podlecieli - Katrila

Ok, a wiesz dokładnie co to jest? - Czkawka

Nie, przecież jakbym wiedziała to bym ci powiedziała - Katrila

Kiedy podlecieliśmy to okazało się, że to cała flota Berserków

O nie, nie dziś - Czkawka

Co jest? - Katrila

Będzie wojna, a ja miałem coś zaplanowane - Czkawka

Żal mi Czkawki chciał zrobić Katrili romantyczny wieczór, a ja chciałem wyznać miłość Szczerbatce - Szczerbatek

Szkoda - Czkawka

Dobra chyba trzeba powiadomić Wodza? - Katrila

Dobry pomysł - Czkawka

Później, Na Berk...

Trzeba się szykować na wojnę Berserkowie atakują widziałem, Katrila też widziała

Pyskacz szykuj broń! Czkawka wszyscy jeźdźcy na smoki - Stoki

Słyszeliście mojego ojca na smoki - Czkawka

Oczywiście - Katrila, Astrid, Szpadka, Mieczyk, Śledzik, Sączysmark

Po kilku chwilach byliśmy gotowi do walki wystarczyło tylko czkać. Wszyscy się niecierpliwili i czekali na wroga. Ja i Szczerbatka zauważyliśmy coś na horyzoncie

Katrila jak coś pójdzie źle, to mogłabyś zawołać tego Krzykozgona, który pomógł ci się uwolnić? - Czkawka

Jasne - Katrila

Miejmy nadzieję, że nie będzie potrzeby - Czkawka

Właśnie - Katrila

Rozdział 14. Wojna Cz.2

/Perspektywa Czkawki/

Wróg się zbliża wszyscy czekamy, nagle róg oznajmiający przybycie wroga wydał z siebie dźwięk wszyscy ruszyli do walki wygrywaliśmy. Zauważyłem Dragura na plaży, postanowiłem zlecieć i wyzwać go na pojedynek

Szanse są dość nie równe, nie uważasz? - Dagur

Szczerbatek idź - Czkawka

Dobra, ale nie zwalaj potem winy na mnie jak coś ci się stanie - Szczerbatek

Idź pomóc innym - Czkawka

Po chwili Szczerbatek poszedł pomóc reszcie

To co zostaliśmy we dwójkę ty kontra ja? - Dagur

Tak - Czkawka

Rozpoczął się pojedynek, ja używałem mojego nowego miecza o nazwie Piekło, a Dagur walczył zwykłym mieczem. Walczyliśmy jak równy z równym, kiedy ja dźgnąłem Dragura prosto w brzuch, a potem w nogi. Kiedy upadał rozciął mi trochę brzuch. Lecz to ja byłem zwycięzcą. Usiadłem.

Czkawka! - Katrila

Zauważyłem moją dziewczynę ze łzami w oczach.

Czyli wygraliśmy - Czkawka (Powiedział cicho, bo tracił siły. Choć rana nie była głęboka to płynęło z niej dużo krwi)

Tak kochanie wygraliśmy - Katrila

Po tych słowach mnie pocałował, lecz nagle urwał mi się "film", zemdlałem

/Perspektywa Katrili/

Czułam, jak przestał się ruszać. Położyłam go na moich kolanach i zobaczyłam, że zemdlał

Wodzu! - Katrila

Co się stało - Stoik

Wysapał to przybiegając do mnie

Czkawka zemdlał zanieś go do jego pokoju, a ja pójdę po Goth i Pyskacza. Czkawka mi pokazał gzie kto mieszka - Katrila

Dobrze - Stoik

Szczerbatka! - Katrila

Szczerbatka szybko przyleciała poleciałam po Goth, a, że po drodze spotkałam Pyskacza to go poinformowałam, aby poszedł do domu wodza. Szybko poleciałam po Goth i w kilka minut byłam w pokoju Czkawki, tam Goth go opatrzyła i napisała

$%*&^)@!$:.,']'*$! - Goth

Dziwne, ja znam ten język - Katrila

Czkawka wyzdrowieje, ale... - Pyskacz

...ktoś mu musi zmieniać bandaże. Ja jestem chętna. - Katrila

Wszyscy się na mnie patrzyli i stali jak słupy soli

Skąd znasz ten język? - Pyskacz

Nie wiem, ale znam - Katrila

To będę mu mogła zmieniać bandaże czy nie? - Katrila

Tak możesz, jak się obudzi daj znać - Valka

Dobrze - Katrila

Wszyscy wyszli patrzyłam się na Czkawkę ze łzami w oczach, choć wiedziałam, że on nie ma świadomości co się z nim teraz dzieje złożyłam na jego ustach delikatny pocałunek

Rozdział 15. Utrata pamięci

/Perspektywa Katrili/

Nie budził się, leżał tak już trzy dni. Wszyscy się martwili o niego i o mnie, bo nie jadłam, nie piłam i nie spałam odkąd Czkawka zemdlał zaczą się ruszać pobiegłam po Goth a ona zaczęła coś pisać

&*!%>$';] @#${<?/ - Goth

Czkawka już dochodzi do zdrowia lecz straci pamięć o jakiegoś momentu, lecz mu wróci - Katrila

Dziękuję za informację Goth - Katrila

&*%$ - Goth

Nie ma za co - Katrila

Odwiozłam Goth do jej domu powiedziałam

Dowidzenia - Katrila

I wróciłam, i to w idealnym momencie. Czkawka zaczą się budzić. Podbiegłam do niego i mocno się przytuliłam, lecz on mnie odepchną.

Kim jesteś? Co ja tu robię? Przecież powinienem być na wyprawie. - Czkawka

Ja jestem Katrila, twoja dziewczyna. Wygrałeś walkę lecz zostałeś zraniony, zemdlałeś i straciłeś pamięć, i byłeś już na tej wyprawie. Wtedy mnie znalazłeś i mojego smoka Szczerbatkę z gatunku Nocna Furia - Katrila

Wow, to aż tyle zapomniałem. Ile byłem nieprzytomny? - Czkawka

Jakieś pięć dni, i nie tylko ja się za tobą stęskniłam - Katrila

Pobiegłam na dół zawołałam Valkę i Stoika, oraz Szczerbatka, wszyscy wstali jak poparzeni i pobiegli do Czkawki

/Perspektywa Czkawki/

Kiedy skończyliśmy rozmawiać, ona zbiegła na dół, ja zostałem. Chwilę potem usłyszałem skrzypienie schodów do mojego pokoju Wpadł Szczerbatek i Rodzice. Szczerbatek zaczął mnie lizać.

Szczerbatek przestań! - Czkawka

Oj dobrze, dobrze - Szczerbatek

Mamo, tato -Czkawka

Synu - Stoik, Valka

Usiadłem i zaczą się wspólny przytulas. Zauważyłem Katrilę w drzwiach była trochę smutna.

Co się stało Katrila? - Czkawka

Nie pamiętasz mnie i jest mi smutno - Katrila

Kiedy to powiedziała skończył się przytulas, zauważyłem w jej oczach łzy. Pomimo bólu wstałem i podszedłem do niej i ją przytuliłem, ona się we mnie wtuliła trwaliśmy tak minutę czy dwie.

Czkawka nie powinieneś wstawać z łóżka  - Katrila

Wiem, ale nie mogę patrzeć jak wiedzę, że zaczynasz płakać - Czkawka

Usiadłem na łóżku Katrila obok mnie wtulona we mnie, a, że byliśmy zmęczeni to zasnęliśmy tak. Rodzice wyszli z pokoju.

Rano...

Obudziłem się pierwszy, zauważyłem Katrilę leżącą na mojej klatce piersiowej, nagle wszystko mi zaczęło się przypominać. Usiadłem zapominając, że Katrila na mnie leży. Kiedy wstałem ona się obudziła patrząc na mnie wzrokiem "Co się stało?"

A to - Czkawka

Pocałowałem ją mocno w usta, pocałunek był coraz dłuższy i namiętny. Do pokoju weszli Jeźdzcy

Ups, chyba przyszliśmy w nieodpowiednim czasie - Śledzik

No chyba - Astrid

Na dźwięk ich głosów oderwaliśmy się on siebie i się zarumieniliśmy

Nieważne, skąd mogliśmy wiedzieć? Poza tym chcieliśmy się zobaczyć z Czkawką - Sączysmark

Rozdział 16. Część dalsza nauki umiejętności smoków

/Perspektywa Katrili/

Miło mi wiedzieć, że nie tylko ja się o niego martwię - Katrila

Będą dziś zajęcia w akademii? - Śledzik

Tak, powinny być - Czkawka

Czemu powinny? - Katrila

Bo niewiadomo czy się zgodzisz na pokazanie sztuczek innych smoków - Czkawka

Oczywiście, że tak - Katrila

To będą zajęcia - Czkawka

Nieee - Mieczyk, Szpadka, Sączysmark

W akademii...

Śledzik teraz ty przedstaw mi swojego smoka - Katrila

Moja smoczyca Sztukamięs jest Gronklem - Śledzik

Dobrze - Katrila

Sztukamięs podejdź tu - Katrila

Dobrze Smocza Pani - Sztukamięs

No to dobra - Katrila

Sztukamięs podleciała ja ją podrapałam po czubku głowy. Wtedy wszystkie jej fioletowe wypuklenia na ogonie odpadły i wybuchły

Wow brat ja chce Gronkla - Szpadka

A jakiego smoka macie? - Katrila

Zębiroga - Mieczyk

Ja jestem Jot, a to Wym - Jot

Miło mi - Katrila

Wszyscy się na mnie gapili

No co? - Katrila

Ty gadasz po smoczemu i rozumiesz smoki - Sączysmark

I co z tego? - Katrila

Wszystko - Śledzik

Roztarłam delikatnie w dłoniach kolce nad nosem u obu głów.

Teraz Jeden zieje gazem usypiającym, a drugi wypluwa kolorowe kule z iskier które potem wybuchają. W nocy jak kilka tak strzela w niebo, jest przepiękny pokaz.

Nieźle, co siostra? A ty chciałaś Gronkla. Hahaha - Mieczyk

Oberwał za to od Szpadki, nadszedł wreszcie czas na nocną Furię

Szczerbatka - Katrila

Tak? - Szczerbatka

Mogę pokazać na Szczerbatku? - Katrila

Dobra, jak chcesz - Szczerbatka

Szczerbatek chodź - Katrila

Najpierw rozmasowałam mu odpowiednie miejsce na karku dzięki czemu płytki na jego grzbiecie się wydłużyły i rozdwoiły, tak że mógł klaskać. Oczywiście zaczą biegać uradowany po całej arenie.

Szczerbatek, zachowujesz się jak dziecko - Szczerbatka

W tej chwili Szczerbatek się uspokoił i spoważniał. Podeszłam do niego i zamknęłam mu oczy i zaczęłam delikatnie trzeć mu powieki, po chwili stał się prawie przeźroczysty

Wow, wiedziałeś, że tak umiesz? - Czkawka

Szczerbol kiwną głową na nie

Dobra dziś koniec zajęć - Czkawka

Wszyscy się rozeszli, zostałam tylko ja i Czkawka

Rozdział 17. Romantyczna Randka

/Perspektywa Szczerbatka/

Nareszcie nadszedł czas, abym ja i Czkawka poszli na spacer, a każdy z nas ze swoją Milady

Katrila pójdziesz ze mną na mały spacer? - Czkawka

Z tobą zawsze. pamiętasz jak mówiłam, że pokarzę wam tylko część sekretów? - Katrila

Tak - Czkawka

Tobie pokarze je wszystkie, lecz  najpierw coś ci powiem, ale nie tu tylko w bardziej prywatnym miejscu. - Katrila

Dobrze, moja tajemnicza miłości - Czkawka

Przestań, bo się zarumienię - Katrila

To idziemy na spacer czy nie? - Szczerbatek

Jasne, chodźmy na spacer - Katrila

Poszliśmy, a dokładniej polecieliśmy. Zaprowadziłam Szczerbatka i Czkawkę do smoczego sanktuarium.

Ale tu pięknie - Czkawka

Wiem - Katrila

Szczerbatka, chodź na słówko - Szczerbatek

Oki - Szczerbatka

/Perspektywa Szczerbatka/

Odeszliśmy trochę dalej

To co chciałeś? - Szczerbatka

Szczerbatka, zbliża się czas znoszenia jaj i chciałem spytać czy będziemy taką parą, ale na zawsze, u ludzi to się nazywa małżeństwo - Szczerbatek

Chętnie, mam nadzieję, że będzie choć jedna dziewczynka - Szczerbatka

/Perspektywa Katrili/

Czy to jest coś typu randka? - Katrila

Tak - Czkawka

Chciała bym ci coś powiedzieć, ale nie wiem czy się na to zgodzisz - Katrila

Powiedz, proszę - Czkawka

Tej nocy jest pełnia, jeśli się pocałujemy kiedy pojawi się zorza polarna, to ty będziesz mógł się zmieniać w Nocną Furię i zaczniesz rozumieć smoczą mowę i w niej mówić - Katrila

Jeśli chcesz to się zgadzam - Czkawka

Jasne, że chcę, inaczej bym nie mówiła o tym. Jeszcze jedna sprawa, smoki uznają mnie za jakąś Smoczą Panią, słuchają się mnie i wykonują moje polecenia - Katrila

Już zachodzi słońce - Czkawka

Rozdział 18. Przemiana

/Perspektywa Katrili/

Kocham cię Czkawka - Katrila

Ja ciebie też - Czkawka

Staliśmy tak wpatrzeni w siebie, zapadł zmrok

Czkawka wypatruj zorzy polarnej - Katrila

Oki - Czkawka

JEST! - Katrila

Pocałowałam go zaczęliśmy lekko lewitować nad ziemią, cały świat wirował, lecz my się dalej całowaliśmy. Dodałam sobie uszy, skrzydła i ogon Nocnej Furii, po chwili też mu takie wyrosły rozłożyliśmy nasze skrzydła. Zaczęliśmy nimi machać, więc musieliśmy się od siebie "odkleić".

Teraz machaj nimi spokojnie - Katrila

Tobie łatwo mówić - Czkawka

Mimo to zaczęło mu coraz lepiej iść

Teraz lądujemy - Katrila

Było ciężko, ale wylądowaliśmy

Spróbuj się zmienić, myśl o zmianie w Nocną Furię - Katrila

Zmieniła się, ja tuż po nim

Teraz mówisz po smoczemu, choć jako człowiek też możesz - Katrila

Fajnie wiedzieć - Czkawka

Odmieniamy się? - Katrila

Jasne - Czkawka

Odmieniliśmy się

Nieźle ci idzie - Katrila

Dzięki - Czkawka

Wow, naprawdę nieźle - Katrila

Cieszę się - Czkawka

Pocałowałam go. Ktoś (Dla niewiedzących Szczerbatek i Szczerbatka)podciął nam nogi.

Szczerbatek, Szczerbatka - Czkawka, Katrila

Rozdział 19. Czas Godowy

/Perspektywa Szczerbatki/

Szczerbek, pojutrze lecę na wyspę, gdzie złożę jaja - Szczerbatka

Lecę z tobą, bo w sumie ja i Czkawka pilnujemy, czy wszystko jest dobrze, a potem transportujemy młode w wielkim statku na Berk - Szczerbatek

Aha to super - Szczerbatka

Lecimy do domu - Katrila

Szczerbol teraz będę cię rozumieć! - Czkawka

Super! - Szczerbatek

Ja też się cieszę mordko, o i umiem to - Czkawka

Czkawka zmienił się w Nocną Furię. Czyli już wiem czemu się całowali

Jupi! - Szczerbatek

Szczerbol mogę zrobić wywar dzięki któremu odrośnie ci lotka, bo Czkawce odrosła noga, dzięki temu, że może teraz zmieniać się w smoka. Wszystkie stracone kończyny odrastają jako smocze po chwili zmieniają się w ludzkie - Katrila

Czkawka się odmienił

To super, jak wrócimy od razu zabierz się za ten wywar - Czkawka

Dobrze kochanie - Katrila

Pocałowali się, oczywiście nie chcieli przestać, bo podczas zorzy jest tak romantycznie. Polizałam Szczerbatka po nosku, kocham go.

Na Berk...

Zrobiłam już ten wywar, Szczerbatek chodź tu - Katrila

Idę - Szczerbatek

Jest trochę niedobry, ale nie marudź, proszę - Katrila

Oki - Szczerbatek

Pojutrze...

Wszystko gotowe? - Katrila

Tak - Czkawka

Błagam szybciej - Szczerbatka

Oki - Katrila

Na wyspie...

Nareszcie! Katrila lecę na moje miejsce, Szczerbol chodź ze mną - Szczerbatka

Dobrze - Szczerbatek

Polecieliśmy w moje ulubione miejsce tam złożyłam jaja

Rozdział 20. Małe Nocne Furie

/Perspektywa Czkawki/

Czemu Szczerbatka się tak śpieszyła? - Czkawka

Chyba...nie to niemożliwe...choć może - Katrila

O co ci chodzi? - Czkawka

Możliwe, że Szczerbatka złoży jaja - Katrila

Nie żartujesz? - Czkawka

Nie, to dorosła smoczyca - Katrila

To lećmy tam - Czkawka

A może damy im chwile prywatności i sprawdzimy inne gniazda? - Katrila

Dobrze, dobrze - Czkawka

Nie chmurz się tak - Katrila

Złapałem ją w talii, a ona zarzuciła mi swoje ręce na ramiona. Zaczęliśmy się całować, ale nie wiedzieliśmy, że są obok nas Jeźdźcy

Halo posprawdzamy te gniazda? - Sączysmark

Nie dacie chwili prywatności? - Czkawka

Raczej nie - Mieczyk

A wiesz o co chodzi? - Śledzik

Nie - Mieczyk

A ja tak - Szpadka

O co chodzi? - Mieczyk

Nieważne - Szpadka

Wiesz? - Astrid

Nooo w sumie to nie - Szpadka

Sączysmark i Astrid lecą na wschód, Bliźniaki na północ,

Śledzik na południe, a ja i Katrila na Zachód - Czkawka

Czemu wy na zachód? - Astrid

Bo tam jest pewne gniazdo, które tylko my możemy sprawdzić, bo te smoki nikogo nie wpószczą - Katrila

Przy gnieździe Nocnych Furii...

Patrz! - Katrila

Miałaś rację - Czkawka

To jak się nazywają? - Katrila

To jest Piorun, Błyskawica i Błysk, oraz Iskra - Szczerbatek

Szczerbatek wskazał na cztery małe Nocne Furie, dwie miały niebieskie, a dwie zielone oczy. Są słodziaśne te maluchy.

Rozdział 21. Urodziny

/Perspektywa Katrili/

Półtorej miesiąca później...

Jutro są moje urodziny, muszę powiedzieć Katrili - Czkawka

Katrila - Czkawka

Tak? - Katrila

Jutro mam urodziny i odbędą się w twierdzy - Czkawka

Oki, słyszałam, że to ma być niespodzianka - Katrila

No niby tak, ale Mieczyk się wygadał - Czkawka

Super, o której impreza - Katrila

Jutro o 17 - Czkawka

Dobrze, będę - Katrila

W akademii...

Czkawka dziś nie przyjdzie - Katrila

To nawet dobrze, bo mamy zaplanować jego urodziny - Astrid

Ja go gdzieś zabiorę - Katrila

Oki - Astrid

Ja i bliźniaki udekorujemy twierdzę - Sączysmark

Ja przyniosę dekoracje - Astrid

Ja też - Śledzik

A mieszkańcy wioski jedzenie i picie, już to z wodzem ustaliłam - Astrid

To o której mam go gdzieś zabrać? - Katrila

O 14 - Astrid

Okej - Katrila

Jutro o 14...

Czkawka polecimy gdzieś? - Katrila

Z tobą chętnie - Czkawka

Polecieliśmy nad Krucze Urwisko

Tu zaprzyjaźniłem się ze Szczerbatkiem - Czkawka

Szczerbatka jak tam maluchy, dobrze zniosły lot? - Szczerbatek

Wyśmienicie się czują i chcą się nauczyć latać - Szczerbatka

To chodźmy je nauczyć, chodźcie dzieciaki - Szczerbatek

Idziemy -Piorun, Błyskawica, Błysk, Iskra

To mamy chwilę tylko dla siebie? - Katrila

Chyba tak - Czkawka

Pocałowaliśmy się, było pięknie. Do 17 rozmawialiśmy i całowaliśmy się. Czas na urodziny

Wracamy i lecimy do twierdzy - Katrila

Już, ja to bym jeszcze chwilę tu z tobą pobył - Czkawka

Ja też, ale czas na przyjęcie, wszyscy tam czekają - Katrila

W twierdzy...

Weszliśmy

Niespodzianka - Wszyscy

Bawiliśmy się i tańczyliśmy do północy, tylko ja i Czkawka się nie upiliśmy, chcieliśmy być trzeźwi, a najlepszym sposobem na to jest nie pić alkoholu. Żadne z nas nie wypiło ani połowy kufla, a nawet mniej. Oczywiście przyszedł czas na powolny taniec

Zatańczysz Milady - Czkawka

Z przyjemnością - Katrila

Tańczyliśmy do końca, nadszedł koniec przyjęcia trzeba iść do domu.

Rozdział 22. Macie moce?!

/Perspektywa Astrid/

Widziałam jak Czkawka i Katrila razem tańczą, Smark mnie zapraszał, ale dostał w brzuch. Po przyjęciu wróciłam do domu. Od razu zasnęłam

Rano...

Wichura! - Astrid

Idę Astrid - Wichura

Cześć czas lecieć do akademii - Astrid

Hej, zgadzam się z tobą - Wichura

W akademii...

Dzisiaj Katrila i ja pokarzemy pewną rzecz, ale musicie obiecać, że nie wygadacie - Czkawka

Obiecuje, jestem ciekawa o co chodzi- Astrid

O co chodzi? - Mieczyk

Nie wiem - Szpadka

Czyli bliźniaki się nie dowiedzą - Katrila

Obiecuje, ale nie będzie groźnie? - Śledzik

Nie, nie będzie - Czkawka

Tak to ja nie chcę - Sączysmark

Oki, Astrid i Śledzik lecicie z nami, a Sączysmark i bliźniaki tu zostają i mają lekcję z Pyskaczem - Katrila

Że co?! - Sączysmark

Witam tych co zostają, będziemy się uczyć o smokach - Pyskacz

Lecimy - Czkawka

Ja, Śledzik, Katrila i Czkawka wsiedliśmy na swoje smoki i wystartowaliśmy. Lecieliśmy do jakiejś lodowej kopuły. Wlecieliśmy do jakiegoś tunelu i  naszym oczom ukazało się piękne miejsce, w którym było mnóstwo smoków.

Alfo, przyprowadziłam gości Czkawkę, którego już znasz, oraz Astrid i Śledzika - Katrila

Dobrze, mogą tu przebywać, pod warunkiem, że niczego nie zniszczą - Alfa

Witam was w smoczym sanktuarium, to jest pierwsza część sekretu - Katrila

A druga? - Śledzik

Taka - Czkawka

Czkawka popatrzył się na Katrilę, po chwili obydwoje zmienili się w Nocne Furie? Potem odmienili się i zamienili się częściowo, zaczęli rozmowę po smoczemu.

Pokarzesz im wszystkie twoje umiejętności kochanie? - Czkawka

Tak - Katrila

Wow - Astrid

To już wszystko co ja umiem, ale Katrila więcej umie - Czkawka

Katrila zaczęła się zmieniać w różne smoki, a potem częściowo, zaczęła je też mieszać (np. Skrzydła

Śmiertnika, ogon Ponocnika i uszy nocnej furii, lub inne tego typu kombinacje).

Rozdział 23. Oczekiwany dzień

/Perspektywa Katrili/

Miesiąc później...

Za tydzień jest ten dzień, tak prze ze mnie wyczekiwany. Dostanę moce medalionu! Tak się cieszę.

Czkawka! - Katrila

Do pokoju wpadł Czkawka

Co jest, coś się stało? - Czkawka

Nie, ale stanie. Widzisz, moje moce są narazie w medalionie, a za tydzień je dostanę. Tak przynajmniej sądzę - Katrila

Nastraszyłaś mnie - Czkawka

Przepraszam, nie chciałam - Katrila

Katrila, wiesz, że dziś o północy otrzymasz moce medalionu. Tylko nie zaśnij, bo będziesz musiała czekać kolejny rok - Szczerbatka

Acha, czyli dzisiaj jest ten dzień. Super! - Katrila

Pocałowałam Czkawkę, tak się cieszyłam. Nie mogłam dzisiaj spać, ciekawe czy mój chłopak dotrzyma mi towarzystwa.

Czkawka? - Katrila

Tak? - Czkawka

Dotrzymasz mi towarzystwa tej nocy? - Katrila

Jasne, o ile wtedy gdzieś polecimy, ale tak potajemnie - Czkawka (Szeptem)

Jak chcesz - Katrila (Szeptem)

Gdzie polecimy? - Czkawka (Szeptem)

Do Smoczego Sanktuarium, pasuje? - Katrila (Szeptem)

Tak - Czkawka (Szeptem)

Chodźmy do Smoczej Akademii - Katrila

Oki - Czkawka

W Smoczej Akademii...

Czekamy na was pół godziny, gdzie wy byliście? - Astrid

Ja zaspałam, a Czkawka na mnie czekał - Katrila

Oczywiście kłamałam, bo nie mogłam powiedzieć czegoś typu, rozmawialiśmy o prywatnych sprawach dotyczących moich mocy.

U mnie na wyspie jest jeszcze dwóch buntowników, chłopak i dziewczyna. Oni też mają smoki potajemnie, ale dawno ich nie widziałam. Razem byliśmy grupą o nazwie "Smoczy Przyjaciele". Chętnie bym po nich poleciała, bo u nas nadal pewno zabijają smoki. Oni nie mają rodziców, ale nie chcą sami uciekać, bo mają nadzieję, że wrócę. Ostatnio nawet mi list przysłali, przez wyszkolonego przeze mnie smoka tropiącego, który miał mnie znaleźć. Odesłałam im odpowiedź, że jak tylko będę mogła przylecę - Katrila

Oki, to jutro o zmierzchu wyruszamy, osiedlą się na Berk. Oczywiście o ile zechcą - Czkawka

To ustalone - Katrila

Koniec zajęć - Czkawka

Wieczorem...

To lećmy już - Katrila (Szeptem)

Oki - Czkawka (Szeptem)

Polecieliśmy, było pięknie. Kiedy zobaczyliśmy Smocze Sanktuarium zeskoczyliśmy ze swoich smoków i sami lataliśmy na swoich skrzydłach. Tak dolecieliśmy.

W Smoczym Sanktuarium tuż przed północą...

Witaj Alfo - Katrila, Czkawka

Witajcie, co was do mnie sprowadza? - Alfa

Dziś jest ten wielki dzień - Katrila

To już wszystko wiem. Nie chcesz aby to wszyscy widzieli prawda? - Alfa

Prawda - Katrila

Doszła północ zaczęłam lewitować, wokół mnie pojawiły się różnobarwne wstęgi światła. Po chwili spadłam, Czkawka mnie złapał, a ja zemdlałam.

Rozdział 24. Smoczy Przyjaciele

/Perspektywa Katrili/

Południe...

Obudziłam się na łóżku, nade mną stał Czkawka z zatroskaną miną i patrzył się w okno. Wstałam bezgłośnie i się do niego przytuliłam.

Aaaaa! Katrila nie strasz - Czkawka

Nie chciałam, ja tylko się przytuliłam - Katrila

Zamieniłam się w Nocną Furię i zrobiłam te słodkie oczka.

Oj dobra wybaczam ci - Czkawka

Jej! - Katrila

Odmieniałam się

Trzeba innym powiedzieć, że się obudziłaś. Tylko jest jedna sprawa - Czkawka

Jaka? - Katrila

Szczerbatek i Szczerbatka, gdzieś odlecieli, a ty cały czas byłaś nieprzytomna i przemieniona. Wziołem cię na ręce i poleciałem do wioski, zaczęły się pytania i teraz wszyscy wiedzą o naszych mocach - Czkawka

Widać, że szykował się na uderzenie, lub na krzyk, ale ja zrobiłam coś innego

To może nawet i lepiej - Katrila

Serio? Nie gniewasz się? - Czkawka

Nie - Katrila

P tych słowach pocałowałam go, po chwili ktoś wpadł do pokoju

Czkawwww...chyba przeszkadzam - Śledzik

Przestaliśmy się całować i odwróciliśmy się w jego stronę

Nie nic się nie stało - Katrila

Na pewno? - Śledzik

Tak - Czkawka

No to tak, czas już lecieć na tę wyprawę wszystko naszykowane, tylko czekać na resztę - Śledzik

Dobra - Czkawka

Po chwili...

Wszyscy gotowi? - Katrila

Tak - Jeźdźcy

A ty dobrze się czujesz? - Czkawka (z troską w głosie)

Tak - Katrila

Na pewno? - Czkawka

Na pewno. Ruszamy! - Katrila

Po kilku godzinach podróży...

Oki to ta wyspa, będą czekać w jaskini o tam - Katrila

Teraz wszyscy ostrożnie lecą za Katrilą - Astrid

Oki - Reszta

Polecieli za mną, po chwili byliśmy w grocie.

Anija, Nick! - Katrila

Katrila - Anija, Nick

Zaczą się wspólny przytulas, lecz trwał tylko chwilę

Kto to? - Anija

To jest Sączysmark, Bliźniaki Mieczyk i Szpadka, Śledzik, Astrid i Czkawka - Katrila

Tak wiem głupie imię. - Czkawka

Pamiętacie jeszcze naszą kombinację? - Katrila

Nie - Nick

Szkoda co? - Anija

No trochę tak, ale ostatni raz ją ćwiczyliśmy jak mieliśmy pięć lat, więc... - Katrila

No właśnie - Nick

Patrzcie na to - Katrila

Pokazałam wszystko to co Astrid i Śledzikowi

Wow, gdzie się tego nauczyłaś? - Anija

To dzięki Szczerbatce - Katrila

Mogę się wtrącić? - Czkawka

Właśnie to zrobiłeś - Nick

Katrila nie przeciągaj tak, jeśli chcemy zdążyć przejdź do sedna sprawy - Czkawka

O czym on mówi? - Anija

Chodzi o to czy chcecie polecieć z nami i zamieszkać na Berk, tam każdy ma swojego smoka i jest super - Katrila

Chętnie - Anija, Nick

Rozdział 25. Moja historia

/Perspektywa Katrili/

Polecieliśmy na Berk

Opowiesz nam historię swojego życia? - Śledzik

Oki - Katrila

To zaczynaj - Czkawka

Opowiem ją odkąd pamiętam, byłam mała, miałam około trzech lat, kiedy znalazłam małą Nocną Furię, z którą się zaprzyjaźniłam. Powiedziałam zaraz o tym moim przyjacielom, Nickowi i Aniji byli dość zdziwieni. Zechcieli mieć własne smoki, poszliśmy do lasu gdzie zobaczyliśmy dwa smoki, Koszmara Ponocnika i Śmiertnika Zębacza, Anija chciała Koszmara, a Nick Zębacza. Nazwali je... - Katrila

...Kolec  i ... - Nick

...Ognista... - Anija

...Właśnie, ja pomogłam im nawiązać przyjaźń z nimi. Tak zaczęła się nasza przygoda, nocami lataliśmy... - Katrila

Kiedy mieliście TRZY lata! - Śledzik

Tak a coś nie pasuje? - Katrila

Nie, jest ok - Śledzik

...więc, założyliśmy tajemny klub o nazwie Smoczy Przyjaciele. Wszystko było dobrze, ale pewnego dnia kiedy ukończyłam pięć lat, Szczerbatka porwała mnie i zaniosła daleko przeleciała nad Berk, a dalej nie pamiętam, bo zasnęłam. Kiedy wylądowałyśmy dała mi Medalion dzięki ,któremu dostałam moce. W moje Siedemnaste urodziny zjawił się Czkawka i zabrał na Berk, miną jakiś czas i polecieliśmy po was (wskazuję ręką na Aniję i Nicka) i teraz lecicie z nami na Berk - Katrila

Zapomniałaś czegoś dodać - Śledzik

Jak piśniesz chodź słowo to będzie źle - Katrila

Czemu? - Czkawka

Wszystko w swoim czasie - Katrila

Oki, ja nic nie mówiłem - Śledzik

Mówiłeś co nie siostra? - Mieczyk

Powiedział, że nic nie mówił no to nie mówił - Szpadka

Mówił! - Mieczyk

Nie - Szpadka

Tak - Mieczyk

Nie - Szpadka

Tak - Mieczyk

Nie - Szpadka

Nie - Mieczyk

Ha! Wygrałam - Szpadka

Oni tak zawsze? - Nick

Niestety tak - Śledzik

Patrzcie dolatujemy! - Sączysmark

Na Berk...

Kto to? - Stoik

To są moi najlepsi przyjaciele z dzieciństwa, Anija i Nick - Katrila

Miło mi ja jestem Stoik Ważki, wódz Berk - Stoik

Miło nam poznać szanownego wodza - Anija, Nick

Rozdział 26. Kolejni mieszkańcy Berk

/Perspektywa Katrili/

Czy mogą u nas zamieszkać? - Czkawka

Kolejni? Zgoda - Stoik

Astrid! - Katrila

Tak? - Astrid

Wiesz czy jest jakiś wolny dom? - Czkawka

Nie, Katrila zamieszkała w jedynym - Astrid

Chciałam spytać jak się czuje Wichura po tym szaleńczym locie - Katrila

Dobrze, chodź jest trochę zmęczona - Astrid

To oki - Katrila

Pa - Astrid

Pa...u mnie są dwa wolne pokoje - Katrila

Super, możemy u ciebie nocować? - Anija

Nie, zamieszkacie u mnie. O ile chcecie - Katrila

Jasne, że chcemy - Nick

To super, znowu będziemy tworzyli stowarzyszenie Smoczych Przyjaciół - Katrila

No i wymyślimy nowy układ - Anija

I będzie super - Nick

No to chodźmy - Katrila

Pa - Czkawka

W domu Katrili...

Będzie fajnie, jak wszystkich poznacie, albo poproszę Czkawkę o to, aby zrobił biwak - Katrila

Na pewno będzie fajnie, tylko ciekawe co będziemy robić jutro - Anija

Pójdziemy do Smoczej Akademii, gdzie oni się uczą o smokach - Katrila

To super - Nick

Pokazałam im ich pokoje i poszłam spać, kiedy się już kładłam usłyszałam jakiś wybuch, a po chwili krzyki Czkawki. Darł się na bliźniaków, do mojego pokoju wbili Nick i Anija.

Słyszałaś to? - Anija

No właśnie to pewno ktoś atakuje - Nick

Tak na pewno, bo bliźniaki są wrogami - Katrila (z sarkazmem w głosie)

Że co? - Anija, Nick

Patrzcie - Katrila (wskazując na okno)

Wyjrzeli przez nie i zaczęli się śmiać

Sory, nic nie wiedzieliśmy - Anija

Spoko, nic się nie stało - Katrila

Dobranoc - Nick

Dobranoc - Katrila, Anija

Nick wyszedł, ale Anija jeszcze została.

Nie idziesz? - Katrila

Chciałam się spytać o tą rzecz, o której zabroniłaś mówić Śledzikowi - Anija

Wszystko w swoim czasie - Katrila

Dobra jak chcesz - Anija

Wiesz robię sie śpiąca - Katrila

Ja też - Anija

Pójdźmy może spać? - Katrila

Dobra - Anija

Dobranoc - Katrila

Dobranoc - Anija

Poszłam spać to była bardzo dobrze przespana noc, miałam piękne sny.  Ale miałam w głowie też rozkminę  kiedy powiedzieć o moim związku z Czkawką, czy naprawdę prosić o ten biwak, bo ostatni nie za dobrze się skończył, ale zawsze może się akcja inaczej potoczyć i na przykład będzie śmiesznie lub przynajmniej fajnie. Mam nadzieję, że nic złego sie na razie nie stanie i nie będzie żadnych komplikacji, przynajmniej przez tydzień. Ciekawe jak zniosą te wiadomość (o związku). Jak mam im to powiedzieć? Czy są nadal moimi najlepszymi przyjaciółmi? Może to tylko sen, że oni tu są, w ogóle wszystko co się wydarzyło to tylko piękny sen i zaraz otworzę oczy i obudzę się w mojej jaskini, która służyła mi za dom i nie będzie drugiej Nocnej Furii? Pytań wiele a odpowiedzi zero.

Rozdział 27. Zakochana Astrid

/Perspektywa Nicka/

Obudziłem się wcześnie. Postanowiłem zrobić kilka rundek dookoła wyspy. Kiedy leciałem zobaczyłem Astrid na zębaczu. Podleciałem do niej.

Hej, ty też rano wstajesz - Nick

Tak, widać jakaś rzecz nas łączy - Astrid

Dwie, mamy zębacze i wcześnie wstajemy - Nick

Fajny jesteś, ale czy dasz radę mnie dogonić? - Astrid

Przyśpieszyła, oczywiście dogoniłem ją.

Nieźle - Nick

Dzięki, ty też szybko potrafisz latać - Astrid

Astrid jest piękna, ale to w Katrili się zakochałem, jest jeszcze piękniejsza niż ją zapamiętałem. Tylko ciekawe co to za sprawa o której ja i Anija dowiemy się w odpowiednim czasie, ciekawe czego ona dotyczy.

O czym myślisz - Astrid

O niczym ważnym - Nick

/Perspektywa Katrili/

Wstałam godzinę przed Astrid i latałam nad chmurami, kiedy się skończyły zauważyłam jak rozmawia z Nickiem postanowiłam podlecieć.

O czym gadacie? - Katrila

Aaa - Nick

Katrila nie strasz - Astrid

Dobra, ale nie chciałam was nastraszyć. Ile latacie? - Katrila

Godzinę - Astrid

A ty? - Nick

Jakieś dwie godziny - Katrila

Wow, nieźle - Nick

Astrid, chodź na słówko - Katrila

Odleciałyśmy kawałek dalej.

Podoba ci się Nick? - Katrila

Tak fajny jest, nie podnieca się mięśniami, ale nie jest strasznie kościsty, bez urazy - Astrid

Astrid czy ty się zakochałaś? - Katrila

Tak, to znaczy nie - Astrid

Czyli, że tak - Katrila

Dobra zakochałam się - Astrid

Wiedziałam, kiedyś i ja się w nim zakochałam, ale jak miałam cztery latka, więc trochę dawno, ale teraz kocham tylko Czkawkę i Błyskawicę, moją siostrę - Katrila

Twoją siostrę? - Astrid

Tak, jestem bardzo związana ze smokami, a ona była pierwsza, kiedy nie miałam żadnej rodziny, ona też, więc spytałam ją czy będziemy siostrami, a ona się zgodziła - Katrila

Rozdział 28. Biwak

/Perspektywa Katrili/

Wracajmy do Nicka - Astrid

Oki - Katrila

Poleciałyśmy i szybko dogoniłyśmy Nicka.

Jak tam pogawędka? - Nick

Dobrze, może już lądujmy, bo widzę jak Czkawka i Anija, kierują sie do akademii - Katrila

Oki - Nick

Wylądowaliśmy koło akademii wszyscy weszli oprócz mnie i Czkawki, którego poprosiłam aby został

Co chciałaś słonko? - Czkawka

Po pierwsze nie pokazujemy na razie, że jesteśmy parą, niech Nick i Anija sie trochę zaklimatyzują, a po drugie, może by tak urządzić biwak? - Katrila

Świetny pomysł - Czkawka

Weszliśmy do środka.

Niech każdy pójdzie się spakować, lecimy na biwak - Czkawka

Jupi - Jeźdźcy

Mamy nadzieję, że będzie ciekawie - Smoczy Przyjaciele (bez Katrili)

Polecieliśmy, ja jako pierwsza sie spakowałam i przyleciałam na arenę, potem dołączyli inni, na końcu przylazł Sączysmark

Lecimy, wszyscy gotowi? - Czkawka

Tak - Wszyscy

Polecieliśmy na piękną wyspę, wylądowaliśmy, Rozbiliśmy namioty, teraz trzeba było zdecydować, kto jest z kim.

Anija i Katrila są w pierwszym namiocie, Astrid i Szpadka w drugim, Mieczyk i Sączysmark w trzecim, ja i Śledzik w czwartym, a Nick w piątym - Czkawka

Wszyscy rozeszli ssie do namiotów, a ja posłałam mojemu ukochanemu tęskne spojrzenie.

Super jesteśmy razem w namiocie, na pewno będzie super - Anija

Tak, z tego co wiem będziemy grać w butelkę - Katrila

Super, zawsze chciałam zagrać w tę grę - Anija

Nadszedł wieczór, wszyscy siedzieliśmy przy ognisku, Sączysmark wypił piwo, więc była butelka.

Może zagramy w butelkę? - Katrila

Ja chętnie - Anija

Ja też - Nick

Oki - Czkawka

My też gramy - Reszta

Rozdział 29. Gra w butelkę

/Perspektywa Katrili/

Wszyscy się zgodzili na grę w butelkę, ja kręciłam pierwsza, bo to zaproponowałam, wypadło na Aniję

Pytanie czy wyzwanie - Katrila

Wyzwanie - Anija

Masz zjeść rybę wyplutą przez Nocną Furię - Katrila

Rzuciłam Szczerbatce rybę ona ją zjadła i wypluła na nieszczęście Aniji głowę

Fuj - Anija

Robisz czy oddajesz jakąś rzecz na czas gry którą wyznaczę? - Katrila

Robię - Anija

Po tych słowach zjadła ją w kilka chwil

Dobra teraz ty kręcisz - Katrila

Zakręciła i wypadło na Sączysmarka

Pytanie czy wyzwanie? - Anija

Wyzwanie - Sączysmark

Masz przytulić osobę, którą kochasz - Anija

Wszyscy myśleli, że wypadnie na Astrid, ale on przytuliła Aniję, która sie zarumieniła

Ok, zadanie zaliczone - Anija

Sączysmark zakręcił wypadło na Szpadkę

Pytanie czy wyzwanie? - Sączysmark

Pytanie - Szpadka

Czy lubisz swojego smoka? - Sączysmark

Tak, ale nie lubię smoka mojego brata - Szpadka

Uznajmy za zaliczone - Sączysmark

Szpadka zakręciła

Byle nie na Czkawkę, byle nie na Czkawkę - Katrila

Jak na złość wypadło na Czkawkę

Pytanie czy wyzwanie? - Szpadka

Yyyy...pytanie - Czkawka

Czy twoja Nocna Furia jest ostatnia? - Szpadka

Nie - Czkawka (waląc otwartą dłonią w czoło)

Czkawka kręcił wypadło na mnie

Pytanie czy wyzwanie? - Czkawka

Pytanie - Katrila

Może, pójdziemy już spać? - Czkawka

Świetny pomysł - Katrila

Rozeszliśmy się do namiotów i poszliśmy spać.

Rozdział 30. Katrila i Czkawka

/Perspektywa Czkawki/

Rano...

Podszedłem do Katrili

Może, by tak już powiedzieć twoim przyjaciołom? - Czkawka

Oki - Katrila

Katrila poszła do swojego namiotu, a ja do namiotu Nicka. Poprosiłem aby wyszedł i podszedł do wygaszonego ogniska.

Co chcecie? - Anija

Pamiętacie o tej sprawie, o której miałam wam powiedzieć w odpowiednim czasie? - Katrila

Tak - Nick

Otóż tak, nie chciałam was na początku o wszystkim zawiadamiać, abyście nie byli mega super zszokowani. Ja i Czkawka... - Katrila

...jesteśmy parą - Czkawka

Popatrzyli się na nas zdziwieni

Przecież to wspaniała widomość - Anija

Od jak dawna? - Nick

Jakichś trzech miesięcy - Katrila

Katrila? - Czkawka

Tak? - Katrila

Skoro oni już wiedzą to może pójdziemy na spacer? - Czkawka

Chętnie - Katrila

Po tych słowach pocałowała mnie namiętnie

Idziemy? - Czkawka

Tak - Katrila

Poszliśmy i zostawiliśmy jej przyjaciół zszokowanych

/Perspektywa Aniji/

Czemu mi wcześniej nie powiedziała, przynajmniej wogule powiedziała. Nawet potwierdziła tę informację całując się z Czkawką.

Widziałeś? - Anija

Tak - Nick

Mnie się podoba Sączysmark, a tobie? - Anija

Astrid - Nick

Widać, że Śledzik zostanie sam, albo ktoś się jeszcze pojawi. - Anija

Rozdział 31. Heathera

/Perspektywa Katrili/

Ciekawe jak zareagują, kiedy wrócimy?

Czas wracać na Berk, powiedzmy reszcie - Czkawka

Czemu, nie możemy dłużej zostać ?- Katrila

Bo stara znajoma przypływa - Czkawka

Dobra za chwilę - Katrila

Pocałowałam Czkawkę w usta, gdy usłyszeliśmy chrząknięcie, oderwaliśmy sie od siebie. Przed nami stała Czarnowłosa dziewczyna

Hej Czkawka - Heathera

Hej Heathera - Czkawka

Przytulili się, mam tylko nadzieję, że po przyjacielsku.

Eeeee... - Katrila (zmieszana)

Heathera to jest moja dziewczyna Katrila - Czkawka

Miło poznać - Heathera

Podała mi rękę uścisnęłam ją (rękę)

Mi też - Katrila

Widać, że ty i Czkawka jesteście razem - Heathera

Chyba, aż za bardzo- Katrila

Ja jednak obstawiałam, że Czkawka będzie z Astrid - Heathera

Serio? Ty przecież wiesz jaka jest Astrid - Czkawka

Jest jeszcze Anija i Nick, to moi przyjaciele z dzieciństwa - Katrila

Anija? Czarne włosy i szare oczy? - Heathera

Skąd wiesz? - Katrila

Znam ją, bo kiedy miałam dziesięć lat popłynęłam z rodzicami na jakąś wyspę i się polubiłyśmy - Heathera

Serio? - Katrila

Tak, o i jeszcze jedno, widziałam jak się całuje z Sączysmarkiem - Heathera

Ja i Czkawka popatrzyliśmy na nią jak na nienormalną

Oczywiście im nie przerywałam - Heathera

A nam to musiałaś? - Katrila

Chciałam sie zobaczyć z Czkawką - Heathera

Halo, czy o kimś nie zapomniałyście? - Czkawka

Oczywiście, że nie - Katrila

Wracajmy do obozu, a potem na Berk - Czkawka

Oki - Katrila

W obozie...

Anija i Sączysmark nadal się całowali

Przepraszam, że przerywam, ale Heathera jest tutaj - Czkawka

Anija i Sączysmark odskoczyli od siebie jak oparzeni

Od jak dawna tu stoicie? - Anija (zakłopotana)

Przyszliśmy przed chwilą - Heathera

Ja to tam bym na waszym miejscu bardziej ukrywała - Katrila

I co, teraz wszystkim o tym powiecie? - Sączysmark

Wy o mnie i Katrili powiedzieliście, więc my też powiemy, poza tym tak jest trochę łatwiej - Czkawka

To bliźniaki doniosły - Sączysmark

Ale i tak jest łatwiej - Katrila

Niech wam będzie, ja wierzę Katrili na słowo - Anija

No na początku, jest trochę zadyma, ale potem jest o wiele lepiej - Czkawka

Kiedy Czkawka to powiedział pocałowałam go w usta

Musicie tak przy wszystkich? - Heathera

Cała wioska wie, ale wtedy to się nie całujemy w usta, a jest zawsze trochę roboty, więc... - Katrila

...nie możemy codziennie gdzieś latać razem - Czkawka

Ok, ale czy przy nas, czyli jeźdźcach to się całujecie w usta - Anija

No, bo wy jesteście przyjaciółmi - Katrila

Wracajmy na Berk - Czkawka

Poszliśmy do obozu, wszystko złożyliśmy i polecieliśmy, ja się zmieniła w połowie w Nocną Furię i leciałam obok Szczerbatki, na której leciała Heathera.

Na Berk...

Wszyscy się zgromadzili na placu, wylądowaliśmy. Ja się odmieniałam i podeszłam do Heathery, która trochę się bała

Czy Czkawka o tym wiedział? - Heathera

Tak, on też potrafi sie zmieniać, ale tylko w Nocna Furię, a ja we wszystkie smoki - Katrila

Rozdział 32. Że co?!

/Perspektywa Katrili/

Dwa miesiące później...

Teraz na Berk jest kilka zakochanych par, Ja i Czkawka, Anija i Sączysmark, Astrid i Nick,  Heathera i Śledzik. Wszyscy są szczęśliwi, ale ten dzień musiał być inny. Ktoś zapukał poszłam otworzyć, a w drzwiach stoi...

Hej, mogę wejść? - Czkawka

Wejdź. Coś się stało? - Katrila

Tak - Czkawka

Nie przeczuwam nic dobrego - Katrila

I masz racje, mam wyjechać na trzy lata, mogę wziąć tylko Szczerbatka jako towarzysza. Będę za tobą tęsknił, jutro wyjeżdżam, a ojciec dopiero dziś mi powiedział - Czkawka

Że co?! - Katrila

No niestety - Czkawka

Mam coś dla ciebie - Katrila

Dałam mu wisiorek z połową serca, jego byłą zielona, a moja niebieska

Wow, to jest piękne - Czkawka

Ja mam drugą połowę, to symbolizuje, miłość, tęsknotę i bliskość - Katrila

Dziękuję - Czkawka

Przysuną się bliżej mnie, chwycił za podbródek i delikatnie pocałował

Obiecaj mi coś - Katrila

Co? - Czkawka

Że, podczas tych trzech lat, nie zdradzisz mnie z żadną inną - Katrila

Obiecuję - Czkawka

A, ja ci obiecują, że nie zdradzę cie z innym - Katrila

Zaczęły mi lecieć łzy wtuliłam się w niego, a on mnie przytulał, kiedy, ktoś zapukał

Pójdę otworzyć - Czkawka

Hej Czkawka, co tu robisz? - Astrid

Hej, musiałem pogadać z Katrilą, bo jutro wyjeżdżam i nie jest zbyt szczęśliwie - Czkawka (smutnym głosem)

Acha, powiem reszcie - Astrid

Fajnie, dziękuję - Czkawka

Słyszałam całą rozmowę z mojego pokoju, po chwili usłyszałam skrzypienie schodów, Czkawka wszedł do mojego pokoju

Pójdę się spakować i wrócę, dobrze kochanie? - Czkawka

Dobrze najdroższy - Katrila

Popołudniu...

Usłyszałam otwieranie drzwi i skrzypienie schodów, pomyślałam, że to Czkawka i się nie pomyliłam, wszedł do mojego pokoju.

Jak moje słońce się czuje? - Czkawka

Smutno - Katrila

Ja też - Czkawka

Podniosłam się z łóżka, podeszłam do niego i pocałowałam namiętnie, pocałunek, mógłby trwać w nieskończoność gdyby nie chrząknięcie

Sory, że przerywam, ale mam pilną sprawę - Anija

To mów - Katrila

A czy Czkawka mógłby wyjść? - Anija

Dotyczy, ciebie, czy mnie? - Katrila

Ciebie - Anija

To mów, ja nie mam nic do ukrycia przed Czkawką - Katrila

Ktoś przypłyną, ale nie wiem czy się ucieszysz, bo to Magnus - Anija

Na mojej twarzy pojawiła się złość i strach

Katrila, kto to? - Czkawka

Na wyspie, pomimo mojego i ich młodego wieku już mnie podrywali, ale ja tych osób nie lubiłam, a Magnus, to najbardziej uparty ze wszystkich zalotników - Katrila

Ale żadna więź cię z nim nie łączy? - Czkawka

Nie - Katrila

To najważniejsze - Czkawka

Pocałował mnie w czoło

Boję się - Katrila

Czego? - Czkawka

Co jeśli zamieszka na Berk i będzie dalej mnie podrywał przez te trzy lata? - Katrila

Nie martw się, może nie będę przy tobie ciałem, ale duszą zawsze - Czkawka

Dziękuję - Katrila

Za co? - Czkawka

Umiesz pocieszyć, chodź sam jesteś strapiony - Katrila

Rozdział 33. Trzy lata

/Perspektywa Katrili/

Jutro...

Dziś Czkawka wyjeżdżał, zanim odleciał, pocałował mnie namiętnie, nie obchodziło go i mnie, że cała wioska się na nas patrzy, wiedziałam, że będę za nim tęsknić

Pa będę tęsknić ukochany - Katrila

Żegnaj, do zobaczenia za trzy lata - Czkawka

Odleciał, patrzyłam na niego dopóki mogłam, potem pobiegłam do domu rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać, po chwili do pokoju weszły Astrid i Anija

Wiem co przeżywasz, tak samo się czułam, kiedy zniknęłaś - Anija

Na pewno Czkawka wróci - Astrid

Tylko, czy nadal, będzie mnie kochał? - Katrila

Pewnie, że tak - Astrid

Wyjdź z domu, chodźmy gdzieś, pogadajmy - Anija

Anija usiadła na łóżku, a ja się do niej przytuliłam, zaczęła mnie gładzić po włosach i pocieszać

Trzy lata później...(Wszyscy wyglądają jak w JWS 2)

Już od miesiąca siadam na klifie i patrzę się czy Czkawka nie leci, rozmyślałam, gdy w oddali pojawił się czarny punkcik, patrzyłam się na niego z nadzieją, punkcik rósł i rósł. Przybrał kształt Nocnej Furii

KTOŚ LECI, JEST NA NOCNEJ FURII! - Katrila

Darłam sie jak opętana, po kwadransie tajemniczy jeździec w masce wylądował

Kim jesteś - Stoik

Tato, nie pamiętasz mnie? - Jeźdźec

Cz-cz-czkawka? - Katrila (z nadzieją w głosie)

Katrila! - Czkawka

Czkawka podbiegł do mnie, chwycił w talii, podniósł i zaczą kręcić w kółko

Tęskniłam - Katrila

Ja też - Czkawka

Postawił mnie, nie mogłam uwierzyć, że stoi przede mną (w sensie Czkawka) cały i zdrowy. Kiedy zdjął hełm omal nie zemdlałam, był jeszcze bardziej przystojny

Wow, ale się zmieniłeś - Katrila

Ja? Chyba ty - Czkawka

Pocałowałam Czkawkę namiętnie w usta, tym razem nam nikt nie przerwał. Bardzo mnie to ucieszyło.

Rozdział 34. Co się działo przez te trzy lata

/Perspektywa Czkawki/

Na tę chwilę czekałem te trzy lata, marzyłem, aby znów pocałować moją dziewczynę. Pocałunek się skończył, po tym, jak się przywitałem ze wszystkimi Katrila poprosiła, abym do niej przyszedł.

U Katrili...

Opowiesz co się działo u ciebie przez te trzy lata? - Czkawka

Magnus strasznie dawał się we znaki cały czas mówił, hejo śliczna, kocham cię wiesz, albo witam śliczna i takie tam inne, ale ja kocham tylko ciebie. On nie wie o naszym związku, ponieważ nie mówiłam mu o nim, bo pewno by uznał to za mój wymysł lub wymówkę - Katrila

Rozległo sie pukanie do drzwi

Idę otworzyć - Katrila

Idę z tobą - Czkawka

Zeszliśmy a w drzwiach...

O wilku mowa - Katrila

Witam damę i ... - Magnus

Weź spadaj - Katrila

A dowiem się kto to? - Magnus

Jestem synem wodza, nazywam się Czkawka, dziś wróciłem z wyprawy - Czkawka

A czemu jesteś u Katrili? - Magnus

Nie mogę pogadać z przyjaciółką na spokojnie? - Czkawka

Na szczęście nie powiedział - Katrila

No możesz, Katrila pójdziesz dzisiaj gdzieś ze mną wieczorem? - Magnus

Nie, wypchaj się sianem - Katrila

Zatrzasnęłam drzwi

/Perspektywa Magnusa/

Kurcze, muszę sie pospieszyć, bo widzę, że mam konkurenta u Katrili - Magnus

/Perspektywa Czkawki/

Katrila nieźle dała popalić Magnusowi

To z sianem było genialne - Czkawka

No coś ty, wcale nie było - Katrila

Było i się nie sprzeczaj - Czkawka

Teraz ty opowiedz co się działo u ciebie - Katrila

Nic ciekawego, ćwiczyłem moje smocze umiejętności i walkę - Czkawka

Wyciągnęłam mój wisiorek, a on swój złączyliśmy je, powstało serce

Genialny pomysł miałaś z tymi wisiorkami - Czkawka

Dziękuję, z tym się zgodzę - Katrila

Rozdział 35. Ukryty związek

/Perspektywa Czkawki/

Skoro ćwiczyłeś to jesteś silniejszy? - Katrila

A co to ma do rzeczy? - Czkawka

Ja też ćwiczyłam, Astrid mi pomagała - Katrila

I co, będziesz używała jej sposobu? - Czkawka

Jakie...aaaaa tego, nie, nie będę - Katrila

Uff, to dobrze - Czkawka

Przytuliliśmy się, niestety nastał wieczór i musiałem wracać do domu

Pa, pamiętaj jutro akademia - Czkawka

Pa - Katrila

Pocałowałem ją w policzek i wyszedłem

W domu...

Synu, gdzie byłeś? - Stoik

U Katrili - Czkawka

To wszystko wyjaśnia, żal mi dziewczyny, bo ten Magnus się wprowadził i ją non stop podrywa - Valka

Musieliśmy go ustatkować, bo wódz Geru (wyspa na której mieszkała Katrila) poprosił - Stoik

To wszystko wyjaśnia, ja i Katrila narazie nie będziemy pokazywać, że jesteśmy parą, bo Magnus pewno by uznał to za oszustwo, więc będziemy się potajemnie spotykać - Czkawka

Czkawka, mnie dziwi jedna rzecz, a mianowicie to, czemu gdy chodzisz to nie słychać twojej metalowej protezy? - Stoik

Bo mam nogę - Czkawka

Rodzie się popatrzyli na moje nogi i wybałuszyli oczy

He, He macie śmieszne miny - Czkawka

Kiedy? - Stoik

Pamiętacie jak przyleciałem z nieprzytomną Katrilą? - Czkawka

Tak, wtedy dostałeś moce - Valka

I odrosła mi noga - Czkawka

Rozdział 36. Plany

/Perspektywa Czkawki/

Idę spać - Czkawka

Dobranoc - Valka, Stoik

Dobranoc - Czkawka

Poszedłem na górę i przebrałem się w piżamę. Od razu poszedłem spać.

/Perspektywa Valki/

Stoik - Valka

Coś się stało Val? - Stoik

Jak myślisz, do czego Magnus, może się posunąć? - Valka

Nie wiem, ale lepiej mieć go na oku - Stoik

/Perspektywa Katrili/

Przebrałam się w piżamę, położyłam się, ale nie mogłam zasnąć, ciągle myślałam o Czkawce i tych jego pięknych zielonych oczach

Za co ja go kocham? Za jego wygląd, czy może to co innego, w każdym razie kocham go - Katrila

Wiedziałam tylko to, że go kocham i, że zrobię dla niego wszystko

Rano...

Obudziło mnie pukanie do drzwi, ubrałam się szybko i zeszłam otworzyć. Myślałam, że to Czkawka przyszedł, ale to był Magnus

Czego chcesz? - Katrila (zirytowana)

Dobrze wiesz - Magnus

Torze dopomóż. Człowieku jest piąta rano, daj innym się wyspać - Katrila

Co prawda ja o tej godzinie wstaje, ale chciałam mieć wymówkę

Przepraszam, ale chciałem z tobą porozmawiać - Magnus

Wchodź - Katrila (zimnym tonem)

Usiedliśmy przy stole

To o czym chcesz rozmawiać? - Katrila

Katrila ja cię kocham i ty to wiesz, proszę bądź moją dziewczyną. Wszyscy tu są przecież zajęci, bo słyszałem, że Czkawka ma dziewczynę - Magnus

Tak idioto, mnie - Katrila

Proszę cię, przemyśl to - Magnus

Kocham innego, ale ci nie powiem kogo, bo wszystko się wyjaśni w swoim czasie - Katrila

Na pewno chodzi o mnie - Magnus

A teraz idź już - Katrila

Magnus wyszedł odetchnęłam z ulgą myśląc, że juz po wszystkim, ale to był dopiero początek

/Perspektywa Magnusa/

Mam genialny plan, zaproszę Katrilę w jedno piękne miejsce. Będzie tak romantycznie, że mi się nie oprze. Na razie pójdę nad Krucze Urwisko.

/Perspektywa Czkawki/

Obudziłem sie, szybko się zebrałem i poleciałem po Katrilę

U Katrili...

Zapukałem, usłyszałem kroki. Drzwi się otworzyły

Cześć - Czkawka

Hej, polecimy nad Krucze Urwisko? - Katrila

Z przyjemnością - Czkawka

Polecieliśmy, wylądowaliśmy koło jeziorka. Czułem, że ktoś nas śledzi, ale się nie przejmowaliśmy

Dzisiaj Magnus znowu mnie podrywał. Czy on nie rozumie, że kochma innego? - Katrila

Chyba nie,(szeptem) ktoś nas chyba śledzi - Czkawka

Załatwię to, podeszłam do Szczerbatki i powiedziałam jej coś na ucho poleciała, po chwili przyleciała z Magnusem

Ładnie to tak szpiegować? - Czkawka

Ja szedłem nad Krucze Urwisko usiadłem w krzakach i rozmyślałem, gdy wy przylecieliście i rozmawialiście, a dalej to już wiecie - Magnus

Nigdy się ode mnie nie odczepisz? - Katrila

Odczepie, jeśli powiesz kogo kochasz - Magnus

Powiedz Katrila - Czkawka

Dobra, ale tylko, że ty mnie Czkawka prosisz. Powiem zagadką ta osoba tutaj jest, ma zielone oczy - Katrila

Czkawka? - Magnus

Brawo zgadłeś - Katrila

Ale on ma dziewczynę - Magnus

No, mam dziewczynę, ma na imię Katrila i mieszka teraz na Berk - Czkawka

Ale, nie widzieliście sie od trzech lat - Magnus

Parą zostaliśmy przed moim wyjazdem, tak jakoś... - Czkawka

Nie udało mi się dokończyć, bo Katrila zatkała mi usta pocałunkiem

Wystarczy mu informacji - Katrila

To polećmy w jedno miejsce, wiesz o co mi chodzi - Katrila

Tak - Czkawka

Rozdział 37. Magnus zabiję cię!

Dedyk dla Użytkownika Wiki o tym numerze:89.70.174.44 ZGADŁ!

/Perspektywa Magnusa/

W mojej głowie narodził się kolejny plan. Zabiję Czkawkę, MUCHACHACHA! Będzie z nim źle. Katrila będzie wtedy moja i tylko moja! Zaprowadzę go nad klify, a potem zrzucę. Jego smoka jakoś spowolnię i wszystko się uda.

/Perspektywa Czkawki/

Razem z Katrilą polecieliśmy do Smoczego Sanktuarium

Witaj Alfo, my tylko na chwilę - Katrila

Musicie się do wiedzieć o pewnej sprawie - Alfa

A mianowicie? - Katrila

Za niedługo wybije moja ostatnia godzina i potrzebuję następcy, a najlepsza byłaby Katrila - Alfa

Ja? - Katrila

Tak, ty. Jesteś pół-smokiem to twoje przeznaczenie - Alfa

Eeeee - Katrila

Kochanie leć - Czkawka

Katrila podleciała bliżej, wtedy z Alfy wyleciał niebieski dym i "wsiąkną" w Katrilę. To wszystko wyglądało niesamowicie, po chwili Alfa usną i przestał oddychać. Katrila podleciała w górę, a wszystkie smoki jej się pokłoniły.

Gronkle, zalejcie Alfę lawą, niech nikt nie tknie jego ciała - Katrila (ze smutkiem)

Się robi - Gronkle

Kiedy Gronkle zalały ciało Alfy Wrzeńce od razu wystudziły lawę wodą, Katrila się popłakała, bo Alfa zawsze jej pomagał, gdy nie wiedziała czegoś o swoich mocach. Wylądowała. Przytuliłem ją, a ona się we mnie wtuliła

To był mój przyjaciel - Katrila

Wiem, przykro mi - Czkawka

Wróciliśmy na Berk, kiedy wylądowaliśmy od razu do nas podbiegł Magnus

/Perspektywa Magnusa/

Teraz czas wcielić w życie mój plan, He, He

Czkawka, możemy pogadać? - Magnus

Widać było, że Czkawka i Katrila są zdziwieni

No, okej - Czkawka

Zacząłem rozmowę, była o smokach, zaprowadziłem go podstępem na klify, a Szczerbatek został w wiosce

/Perspektywa Katrili/

Wiedziałam, że coś jest nie tak, poleciałam za Czkawką i Magnusem zmieniona w Zmiennoskrzydłego. Zauważyłam jak Czkawka patrzy się na zachód słońca, Magnus stał za nim. Po chwili Czkawka został zepchnięty z klifu, zmieniłam się w Nocną Furię zanurkowałam za nim, lecz byłam za daleko. W jednej chwili wyrosły mu skrzydła i poleciał w górę, ja też.

/Perspektywa Magnusa/

Jest, spadł za nim poleciała jakaś Nocna Furia, ale nie zdąży go złapać - Magnus

W tej chwili wyleciała Nocna Furia i nie trzymała Czkawki, ale tuż za nią wyleciał...

...Czkawka? - Magnus

Czkawka miał skrzydła, po chwili Nocna Furia zmieniła się w Katrilę ze skrzydłami, która podleciała do mnie zezłoszczona

No to kicha - Magnus

/Perspektywa Katrili/

Byłam wściekła, chciałam rozszarpać Magnusa

Czemu to zrobiłeś!? - Katrila

Zaczęłam się na niego wydzierać, on nic nie odpowiadał. Obok mnie wylądował Czkawka

Kochanie, tak nic nie zdziałasz, mam już pomysł jak się odegrać - Czkawka

Momentalnie się obróciłam w jego stronę i zatopiłam w tych pięknych zielonych oczach

Halo? Katrila? - Czkawka

Tak? - Katrila

Chyba się zamyśliłaś, bo nawijam do ciebie od kilku minut, a ty nie odpowiadasz - Czkawka

Nie moja wina, że masz takie oczy. Tak zamyśliłam się - Katrila

Magnus cały czas stał i gapił się na tą scenkę

To co robimy z nim? - Katrila (wskazując na Magnusa)

Bierzemy do mojego ojca - Czkawka

W domu wodza...

To trzeba mu jakąś karę wymyślić - Stoik

Ja mam nawet pomysł - Katrila

Jaki? - Czkawka

Zwiążmy mu ręce, a Tornado się na niego wydrze, ale tak żeby nie ogłuszyć i nie zabić - Katrila

Rozdział 38. Kara

/Perspektywa Katrili/

Dobra, o ile Tornado się zgodzi - Stoik

Mnie nie odmówi - Katrila

Czemu? To ja jestem jego jeźdźcem - Stoik

Dlatego, że ja jestem Smoczą Panią, smoki mi przydzieliły ten tytuł i teraz jestem jeszcze Alfą  - Katrila

Trochę długo by opowiadać - Czkawka

Wszyscy tak mówią - Stoik

Dobra, to opowiem, ale potem . Teraz czas na karę - Katrila

Tylko się nie zmień w złoczyńcę - Czkawka

Serio? - Katrila

Magnus związany - Stoik

Stoik związał Magnusa, potem przywiązaliśmy go do pala, na środku wioski.

Tornado, teraz krzycz, tylko nie zabijaj i nie ogłuszaj - Katrila

Oki - Tornado

Tornado rykną na Magnusa, ten zemdlał, Czkawka zaniósł go do lochów. Po kwadransie rozległo się pukanie

Już idę - Katrila

Wiedziałam, że to Czkawka przyszedł

Chej - Czkawka

Miło widzieć - Katrila

Pościgamy się? - Czkawka

Ze smokami, czy bez? - Katrila

A jak ty chcesz? - Czkawka

Jako pół-smoki - Katrila

Dobra - Czkawka

Przemieniliśmy się i ustaliliśmy trasę. Od domu wodza do smoczej wyspy, byłam pewna, że wygram.

Rozdział 39. Wyścig i oświadczyny

/Perspektywa Czkawki/

Wystartowaliśmy, ale zauważyłem, ze Katrila zaczęła mi dawać fory

Ej, nie dawaj mi forów - Czkawka

Nie daję - Katrila (z miną udająca niewiniątko)

Przecież widzę - Czkawka

Czyli mam dać z siebie wszystko? - Katrila

Tak - Czkawka

Zatrzymała się na chwilę, a potem poleciała jak z procy.

/Perspektywa Katrili/

Chciałam da Czkawce szanse na wygraną, ale nie skorzystał. Po przyśpieszeniu w trzy minuty znalazłam się na smoczej wyspie, Czkawka doleciał do mnie dopiero po kwadransie.

I jak, zmęczony? - Katrila

Bardzo - Czkawka (ledwo łapiąc powietrze)

To trzeba cię wyćwiczyć, ja nie jestem ani trochę zmęczona - Katrila

Ale ty latasz od małego - Czkawka

Nie marudź, przecież nie ma nagrody - Katrila

Ja mam dla ciebie nagrodę - Czkawka

Serio? - Katrila

Po chwili Czkawka uklękną przede mną i powiedział

Katrila, czy uczynisz mnie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie i wyjdziesz za mnie? - Czkawka

TAK!!! - Katrila

Założył mi pierścionek, po czym pocałowaliśmy się namiętnie. Postanowiliśmy wracać i powiedzieć o zaręczynach jego rodzicom.

Na Berk, w domu wodza...

Weszliśmy do domu Czkawki bardzo szczęśliwi, co przykuło uwagę jego rodziców

Co jesteście tacy szczęśliwi? - Valka

Coś się stało - Stoik

Tak stało i to wielkiego - Czkawka

Co? - Valka, Stoik

Czkawka mi się oświadczył - Katrila

Wyciągnęłam rękę z pierścionkiem, Stoik podszedł do Czkawki, a Valka do mnie

Katrila to cudownie, myśleliście kiedy odbędzie się ślub? - Valka

Jeszcze nie, tuż po zaręczynach przylecieliśmy do was - Katrila

/Perspektywa Czkawki/

Wreszcie synu się odważyłeś - Stoik

Sam nie wiem jak mi się to udało - Czkawka

Też miałem takie uczucie - Stoik

Ale to nieważne, ważne, że Katrila się zgodziła - Czkawka

Masz rację - Stoik

Podszedłem do Katrili

Na kolejnych zajęciach powiemy jeźdźcom? - Czkawka

Oki - Katrila

Ona poszła, a ja nie mogłem zasnąć.

/Perspektywa Katrili/

Czkawka pewno pomyślał, że poszłam do domu, ale ja poleciałam na Smoczą Wyspę, aby porozmyślać. Poleciałam na Szczerbatce, bo potrzebowałam towarzystwa.

Na Smoczej Wyspie...

Szczerba, jak myślisz, ułoży mi się z Czkawka? - Katrila

Tak, ale teraz musisz go chronić, aby przez miesiąc, nie miał rany, ani otarcia - Szczerbatka (nie swoim głosem)

Czemu i dlaczego tak dziwnie mówisz? - Katrila

W okolicach Berk krąży zły duch i czai się na Czkawkę, pilnuj go jak oka w głowie - Szczerbatka(nie swoim głosem)

Szczerbatka potrząsnęła głową i zapytała

Wracamy? - Szczerbatka

Jak chcesz - Katrila

Rozdział 40. Ta ta ra i kicha

/Perspektywa Katrili/

Wróciłyśmy na Berk, wślizgnęłam się do domu

Rano...

Wstałam dziś o piątej, byłam zestresowana.

Co jeśli Czkawce się coś stanie, czy go potem odzyskam? - Katrila

Chodziłam w kółko z tymi pytaniami do siódmej, potem poszła do Czkawki. Zapukałam, drzwi otworzyła mi Valka

Dzień dobry Czkawka wstał? - Katrila

Jeszcze nie, ale powinien. Idź go obudź - Valka

Dobrze - Katrila

Poszłam na górę do pokoju Czkawki. Spał tak słodko, że żal mi było go budzić

Jak cię obudzić? - Katrila

Mogę pomóc - Szczerbatek

Dobra, ale ostro...- Katrila

Nie dokończyłam, bo Szczerbatek zaczą lizać Czkawkę

Dobra koniec Szczerbol - Czkawka

Szczerbatek odszedł od Czkawki i poleciał do Szczerbatki, która była na dworze

Czemu mnie obudziłaś, dziś nie ma Akademii - Czkawka (zaspany)

Musisz polecieć ze mną w jedno miejsce - Katrila

Dobra, ale daj mi sie ubrać - Czkawka

Czkawka wstał, a, że spał w samej koszulce to zobaczyłam na jego klacie mocne zarysy mięśni. Uśmiechnęłam się i zeszłam na dół

I jak? - Valka

Dobrze, ale zabieram go w jedno miejsce na tydzień, to pilne - Katrila

Valka się uśmiechnęła

To nie dotyczy naszego związku, tylko czegoś ważniejszego - Katrila

Powiedziałam to ze śmiertelnie poważną miną

Dobra - Valka

/Perspektywa Czkawki/

Usłyszałem jak Katrila mówiła, że sprawa dotyczy czegoś ważniejszego niż nasz związek, będę musiał sie o to dopytać. Usłyszałem też, że lecimy gdzieś na tydzień, więc się spakowałem

Czkawka spakuj się lecimy w jedno miejsce na tydzień - Katrila

Słyszałem i się juz spakowałem - Czkawka

Zszedłem na dół z torbą

Wsiadaj na Szczerbola - Katrila

Ok - Wsiadłem i polecieliśmy do mega dobrze ukrytej jaskini w Kruczym Urwisku. Weszliśmy, postanowiłem się spytać co jest ważniejsze od naszego związku

Słyszałem, ze sprawa dotyczy czegoś ważniejszego od naszego związku - Czkawka

Bo dotyczy - Katrila

A co niby jest ważniejszego? - Czkawka (zirytowany)

Twoje zdrowie - Katrila

Kiedy usłyszałem jej słowa stanąłem jak wryty

Przecież mi nic nie jest - Czkawka

Przez miesiąc jesteś zagrożony, jeśli się skaleczysz, lub zedrzesz skórę do krwi to opanuje cię pewien demon co krąży przy Berk - Katrila

Jak na złość potknąłem się i rozciąłem sobie rękę, Katrila to zauważyła

O nie, nie, nie niedobrze  - Katrila

Katrila boje się - Czkawka

Ja też, nie chcę cie stracić - Katrila

Źle się czułem, ale nie dawałem tego poznać po sobie

Lećmy do Goth, ona może cos poradzić - Katrila

Dobry pomysł, ale zanim mnie stracisz - Czkawka

Przytuliłem ją mocno, bo lepiej nie ryzykować

Lećmy już do Goth - Katrila

Polecieliśmy...

Rozdział 41. Dlaczego ja?

/Perspektywa Katrili/

Lecieliśmy, a czas nam sie dłużył. W końcu dolecieliśmy do Goth. Zbadała go i zaczęła pisać

?,%&$#@-.;' *$(][&^@$&*^&^*^%()*^%$&^@$&*^,$%%&^@$&*^ :}[  - Goth

Jutro zmieni mu(Czkawce) się kolor oczu na szary i demon zawładnie jego ciałem, ale on będzie wiedział co się z nim dzieje - Katrila

*^%()*^%$,$%% :}[ ?,%&$#@-.;' *$(][&^@$&*^ - Goth

Niestety nie znam sposobu na ratunek, ale wiem, że jeden ze smoków zna - Katrila

To ja lecę na Swędzipachę, jak odkryjesz co to za sposób to przyleć - Czkawka

Pa - Katrila

Pa - Czkawka

Przytuliłam sie do niego mocno po czym poleciał, zostałam sama. Wytłumaczyłam sprawę jeźdźcom i rodzicom Czkawki, wszyscy byli smutni. Przepytywałam wszystkie smoki, ale ciągle dostawałam odpowiedź "Nie mam pojęcia". Minęło kilka tygodni. Szanse na odkrycie sposobu były marne i niebezpiecznie  zbliżały się do zera.

Dlaczego ja? Czemu mnie to się przydarzyło? - Katrila

A co się stało - Mały Straszliwiec Straszliwy

Muszę znaleźć sposób, aby wygnać demona z bliskiej mi osoby - Katrila

Wiesz co, znam takie dwa, obywa są dość nieprzyjemne - Mały Straszliwiec Straszliwy

Powiedz, nie mam nic do stracenia - Katrila

Na pewno? - Mały Straszliwiec Straszliwy

Na pewno, mów - Katrila

Zapraszam na Cz. 2: http://jakwytresowacsmoka.wikia.com/wiki/Blog_u%C5%BCytkownika:Magiczna_Furia/Sen_z_Jak_Wytresowa%C4%87_Smoka_Cz.2

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.