FANDOM


Info: Tu nie będzie hiccstrid!

Jest Czkawka, Astrid, Sączysmark, Jack, Śledzik, Mieczyk, Szpatka, Lindsey,  ja Arawis i Valixy

Czkawka jest z Lindsey

'Wszyscy oprócz mnie i Valixy chodzą do T.SZ.W czyli Tajnej Szkoły Walki

'Ja jestem przywódcą  'tej szkoły a Valixy Jest agentką która nie należy do mojej armi. Draix jest Władcą Śmierci i też nie należy do mojej armi.

Kto chce się złosić ma napisać:

Imie

Nazwisko

Ststus

Broń

Wygłąd

Krótką historie

Zbieram zgłoszenia od 30.05 do 10.06!

                                                      Prolog

Wiele osób i zwierząt uważało, że to koniec wojny, rebeli, życia. Ale jak na ironie to dopiero początek. Naczele rebeli stała Arawis zaś Narnńberk posiadała samozwańczego króla Drago. Rebelia obejmowała jak narazie Narnńberk lecz wkrótce miały do niej dołączyć oddziały Dalekich Wysp. Drago to przewdział i zabił królową Calin. Dalekie Wyspy nie potrafiły zdecydować, czy bronić wysp czy działać na rzecz Narnńberku, ale rebelianci z wysp dołączyli do Oddziału Arawis, zwanego na Wyspach Oddziałem Nocnej Furii. Teraz armia prowadzi nabór, lecz wkrótce zacznie maszerować na stolice.

                         Rozdział 1

Perspektywa Arawis (moja)


Już od dwóch miesięcy prowadzimy nabór do wojska. Już od dwóch miesięcy kradniemy Drago broń. Już od dwóch miesięcy dostajemy informacje do d***. Codziennie prowadze ze starszyzną narade. Oficerowie szkolą nawych wojowników. Właśnie prowadziłam narade. Nagle z hukiem otworzyły się drzwi. Wszedł przez nie Czkawka.

- Arawis huh Drago zaatakować huh jeden huh z naszych huh patroli!

- Co takiego?! - wrzasnełam - Natychmiast wysłać mały oddział!

- Tak huh jest huh huh.

Kiedy Czkawka się wyhuhuał i wybiegł wbiegł Smark.

- Arawis puf Drago puf zaatakował puf nasz puf patrol!

- No k**** już wiem.

- Tak puf skąd puf?

Perspektywa Valixy


Siedzenie na drzewie. Niby nie ciekawa czynność, ale jakże wciągająca. Można się tyle dowiedzieć.  Na przykład, że patrole nie są niezniszczalne. Albo, że patrol Oddziału Nocnej Furii praktycznie został zniszczony.  -Dlaczego nie pomogłam?Przecież zawsze pomagam,- myślę -nie ja zawsze pomagałam.Narnńberk nie pomógł królowej,ja nie pomagam Narnńberkowi. Niby Oddział Nocnej Furii nic jej nie zrobił,ale też nie pomógł. Teraz Narnńberk i Wyspy upadną.  Po jakimś czasie gdy już zrobiłam sobie obiad pod moim drzewem rozbił się jakiś powóz. Konie uciekły a mi wypadł mój obiad. Z wozu wyczołguje się jakiś mężczyzna, który zeżygał się po drodze. Z wozu słychać głos: Rozkazujemy wam pomóc nam! Mamy na głowie kurczaka! Pomocy!

Jestem pewna że Żygencław jej nie pomoże. Mimo wszystko mam ochote zobaczyć dziewczyne z kurczakiem na głowie. Otwieram drzwiczki. Widzę tam dziewczyne z krótkimi blond włosami, nebieskimi oczami i różową suknią z falbanami na której był sos z kurczaka. Patrze się na wkurzoną dziewczyne z małym zainteresowaniem. Ledwo kontaktujący sługa służy za linę. Dzień jak codzień. Kolejny raz trace obiad, ale przynajmniej mogę się pośmiać, Mogłabym gdybym nie spadła z 15 metrowego drzewa. Wbrew pozorom coś takiego boli bardziej niż spadnięcie z 20 metrów. Próbowałam. Dziewczyna z godnością, jaką można mieć , mając poważnego kurczaka na głowiewyszła stojąc przy okazji Lordowi Żygowi na ręce. Obrzuciłam mnie pbrażonym spojrzeniem i kazała sięzaprowadzić do najbliższego domu. Uznałam że T.SZ.W. też liczy się jako dom.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.