FANDOM


Czkawka nie wychodził przez dłuższy czas z domu i Astrid się tym zaniepokoiła bo nie widziała swojego ukochanego chłopaka więc postanowiła go odwiedzić.

Astrid-Cześć !

Czkawka-O hej!!

Czkawka ucieszył się na widok ukochanej. Serce zaczęło mu szybciej bić, a policzki się zarumieniły. Astrid miała podobnie. Czkawka zaprosił ją do środka.

Astrid-Czemu nigdzie nie wychodzisz, nie przychodzisz do mnie, znalazłeś kogoś innego?

Czkawka-CO TY OPOWIADASZ!!! Co miał bym spotykać się z Szpadką. Przecież wiesz, że jesteś dla mnie jedyna i wyjątkowa. Jeśli chcesz. to ci to udowodnię raz. czy dwa albo ile będziesz chciała razy!

Astrid-Ale na pewno???

Czkawka-Na pewno!!!

Następnego ranka Czkawka obudził się późno i czuł, że ktoś leży obok niego i ma dłoń na jego ramieniu. Zobaczył Astrid, która obudziła się niedługo po nim. Czkawka dał jej całusa, który stawał się coraz bardziej namiętny i zachłanny. Aż Czkawka nie przypomniał sobie, że ma zajęcia, ale Astrid go powstrzymała.

Astrid- Przecież jeśli się nie zjawisz, oni pójdą do domów i się będą cieszyć, a ty zostaniesz ze mną i wszyscy będą szczęśliwi, a z resztą mi coś obiecałeś!!!

Czkawka-No tak, wszyscy będą szczęśliwi!

Zostali jaszcze w łóżku aż do godziny 15:00, dopiero wtedy wyszli z domu, a gdy poszli do Akademii, to wszyscy ich obskoczyli. "Gdzie wy byliście?" zaczęli ich obsypywać takimi pytaniami.

Czkawka-To nie wasza sprawa!!! -i wziął Astrid, aby przelecieć się na Szczerbatku.

Gdy dotarli na polanę, Czkawka i Astrid zaczęli się całować, aż wreszcie Czkawka wyjął coś z kieszeni i spojrzał jej głęboko w oczy i powiedział:

Czkawka-Astrid czy zostaniesz moją żoną!?

Astrid- Tak, tak, tak oczywiście, że tak -i zaczęła go całować.

Dotarli na wyspę i poszli do domu Astrid, i od razu do jej sypialni. Lecz Astrid nie od razu rzuciła się na niego, lecz zaczęła coś liczyć a Czkawka się zastanawiać, co ona liczy, lecz gdy się dowiedział okazało się że... może zostanie tatą, Astrid zaczęła płakać.

Czkawka-Nie bój się, przejdziemy przez to razem.

Astrid-Mam taką nadzieję, ale obiecaj mi, że mnie nigdy nie zostawisz!!!

Czkawka-Obiecuję że cię nigdy, nigdy, przenigdy nie opuszczę, Aż do śmierci!!!

 CIĄG DALSZY

Następnego dnia mieli do nich przyjechać do nich przyjaciele (Elsa, Jack Frost. Ania, Kristof, Roszpunka,Julek i Merinda). Astrid

niemogła się doczrkać wizyty kolerzanek którym oczywiscie towzrzyszyli ich chłopacy(Frost i Elsa, Anna i Kristof, Roszpunka i  Julek) na co akurat czekał Czkawka bo bardzo dawnonie widział się z kumplami.

Czkawka-Hej co tam !!!

Frost-Widzę że smoki cię nie zjadły- szeptrm do Julka- towiszę ci dyhe.

Julek- Dwie! powiedział do Jacka

Astrid-Dziewczyny jak to się stało że chłopaki nie lecą do ciasta?

Kristof-Ciasto!!!

Julek-Jakie ciasto!!!

Frost- Gdzie ciasto!!!

Czkawka- Nie muwiłas że upiekłaś ciasto!!!

Merinda-Faceci ... zawsze tacy sami to dlatego jestrm sama!

Jack-Napewno tylko dla tego -powiedział ze sarkazmem w głosie

Marinda-Tak a masz coś innego na myśli jako powud

Już jej ćoś odpowiedzieć lecz przerwała mu Elsa muwiąc

Elsra- No już idzcie bo ciasta nie będzie

Czkawka- To dowiem się czemu minie powiedziałas że pieczesz ciasto!

Astrid- Bo byś wszystko zjadł!!!

Czkawka- Ahhhh... No nie przesadzaj .

Frost-to ty masz asz taki apetyt . To już się dziwie czemu się tak zmieniłs

Czkawka- No wiesz ?

Astrid- To nie sądzisz że za dużo tych ciast???

Czkawka- A co tam u bobaska?

Pogłaskał ją po brzuhcu i pocałował ją a wszystkim opawła szczena

Wszczyscy- Ty jesteś ... ty... jesteś ....wwwwwww...

CIĄG DALSZY NASTĄPI

przepraszam lecz na tym blogu już nie będzie postów

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.