FANDOM


Następnego dnia mósiałam iśc już do szkoły. Całe szczęscie pierwsza była plastyka, dość luźna lekcja.

Nauczycielka>Dziś rysujecie martwą naturę. Narysujecie misę z owocami.Zabieracie się do pracy a ja zaraz wrócę.

Zabraliśmy się do pracy. Oczywiście ja i Czkawka skpńczyliśmy pierwsi. Kiedy nauczycielka wróciła pokazaliśmy jej pracę i oczywiście dostaliśmy po piątce. w końcy dzwonek. Potem była matma, biologia, fizyka, polski i w.-f. Pojechaliśmy do domów. Wieczorem zadzwonił Czkawka:

Cz:Hej Astrid.

A:Cześć słońce.

Cz:Pamiętasz jest w środę dyskoteka z okazji zakończenia roku. Pójdziesz ze mną.

A:Pójdę. Jak miałabym nie pójść.

Cz:No to super.

A;Tylko ja muszę kończyć mam za chwilkę kolację.

Cz:To do jutra.

A:No. Pa, pa.

I się rozłączył. Ja zjadłam kolację i położyłam się spać. Rano obudził mnie budzik. Dzisiejszy dzień był następujący: biologia, chemia, fizyka, matematyka,polski, w.-f. Następnego dnia (środa) mieliśmy wojne z racji dyskoteki. Wieczorem byłam ubrana w brzoskwiniową sukienkę do kolan, włosy rozpuszczone. Przyszedł Czkawka.

Czkawka:Ślicznie wyglądasz.

Astrid: Dziękuję. Ty terz ślicznie. To idziemy?

Poszliśmy. Bawiliśmy się do końca (czyt. 23:30).

Wruciłam strasznie zmęczona. Czkawka pewnie też.

Minęło kilka dni. Nareszcie piątek!! Koniec szkoły i wakacje.

Poniedziałek, dzień wyjazdu. Jechaliśmy od 5 rano auyrm dliźniaków (tylko ich było wystarczająco duże).

Odziwo odbyło się bez zbędnych kłutni. Okazało się, że tylko Mieczyk ma prawko.

Dojechaliśmu wieczorem. Poszliśmy do pokoju chotelowego. Było ytrzy dwuosobowe pokoje, ja i Czkawka w jednym,Szpadka i Mieczyk, Smark i Sledzik...

Kto zgadnie co było dalej? Jeśli komuś się uda dostanie dedyk. Pozdroi dozo.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.