FANDOM


Kolejne opko, które jest trochę rekompensatą za mój poprzedni blog, ale to chyba tyle ode mnie.

A teraz info:

  • czasy współczesne
  • bohaterowie mają 17 lat
  • Valka jest i Stoick też
  • Czkawka wychodzi po pół roku z więzienia
  • Astrid była jego dziewczyną przed aresztem

I to chyba na tyle. 

Prolog

W samochodzie panowała cisza, co nie zabardzo podobało się młodemu chłopakowi. Wiercił się, ale jego rodzice nie mieli ochoty z nim rozmawiać. Nikt im się nie dziwił. Ludzie byli pewni, że Haddockowie nie przyjmną pod swój dach syna, ale ci zrobili to z chęcią, bo w końcu go odzyskają i może przemówią do rozumu,  a teraz? Trwają w milczeniu. 

-Ojcze, matko ja przepraszam-wydusił z siebie Czkawka te słowa przed samym domem.

Ojciec złapał się za głowę, bo jego syn poraz pierwszy w życiu żałuje. Za to pani Valka kiedy wysiedli przytuliła go. We trójkę już jako rodzina weszli do środka. Zielonooki chłopak poszedł na górę do swojego pokoju, nie zdążył nawet usiąść na łóżko, a już z dołu dobiegało wołanie jego mamy. Zszedł na dół i ujrzał Astrid we własnej osobie. We dwójke postanowili się przejść. Wyszli na dwór i przez dłuższy okres czasu nie odzywali się do siebie słowem, aż s końcu odezwał się Czkawka.

-Nadal jesteśmy parą?-zapytał z nadzieją w głosie. 

-Tak-powiedziała natychmiast, ale w jej głosie było mnóstwo powątpienia, które chłopak nie dosłyszał, bo zbyt bardzo się cieszył.

Rozdział 1

Dwie młode dziewczyny zażarcie kłóciły się w lewnej ważnej sprawie.

-Czy cie do reszty pogieło? On mnie znienawidzi, a wiesz, że ja kocham go nadżycie-krzyczała blondynka już bliska łez.

Jej przyjaciółka to zabaczyła i przytuliła, wiedząc jakie to dla niej trudne.

-Astrid weź mi pomoż. Te przygłupy się mnie uczepiły, ale to nie jest najgorsze wszyscy na ulicy patrzą na mnie ze strachem. Co ja takiego zrobiłem?-spytał zmartwioną blondynkę chłopak o zielonych oczach.

Ta spojrzała na niego i przeraziła się, bo mógł usłyszeć ich kłótnie. Widząc jednak, że chłopak zerka nerwowo na bliźniaków była pewna, że nie miał za bardzo jak.

-Ty im się dziwisz. Wychodzisz z więzienia i zamiast być zdołowanym, skaczesz ze szczęścia. Nie uważasz, że to dziwne?

-Rozumiem to, ale ja jestem szczęśliwy, bo się zmieniłem. Rodzice dali mi drugą szansę. Mam was nadal jako przyjaciół, ale martwi mnie to, że nikt mi nie ufa. Jutro idę do szkoły, nauczyciele z niechęcią się na to zgodzili, bo zapamiętali mnie nie za dobrze. Ja chce odkupić winy-powiedział nader poważnie. 

-Nudzi mi się. Chodźmy na boisko-dopiero przypomnieli sobie o towarzystwie bliźniaków.

Chciałabym się zapytać, czy chcielibyście nowe opko, gdy skończę "Dzień Ziemi na Berk"? 

Początem może nie najlepszy, ale potem akcja powinna się rozwinąć.

Liczę na szczere komentarze.

Zapraszam też na inne opka:

"Nie potrafie się na ciebie gniewać"

"Dzień Ziemi na Berk"

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.