FANDOM


Hejka :D Jest to moje 2 opowiadanie :D Mam nadzieje że się wam spodoba :D

sorki za orto i forme pisania :( uczyłam sie Polaka bardzo krótko :( wiec nie pisze dobrze :( 

Opowiadanie 1; http://jakwytresowacsmoka.wikia.com/wiki/Blog_u%C5%BCytkownika:BlackDragone/0_strachu_,_nie%C5%9Bmia%C5%82o%C5%9Bci_ale_te%C5%BC_sekret_wielkiej_mi%C5%82o%C5%9Bci_!

Wydaje mi się że takie opowiadanie jeszcze nie powstało :D więc jest to coś zupełnie innego! :D Mam wielką nadzieje że wam się spodoba naprawdę :D

Tutaj nie będzie opisu bohaterów jak w "0 Strachu, Nieśmiałości ale też Sekret Wielkiej Miłości" ponieważ to coś zupełnie innego :D


Dzień 1

Szalał straszny sztorm, na środku morza na niewielkiej wyspie leżało małe czarne jajo. Ogromne fale uderzały w nie, ale ono nie drgnęło, tak jakby było częścią wyspy. Niemal było ono nie widoczne, zlewało się z wyspą niewyobrażalnie. Pioruny szalały nad wyspą, tak jakby to ona je przyciągała. Nagle ogromny strumień piorunów uderzył w jajo, ale nie przestał tylko przybierał na sile. Kiedy burza ostała, było już świta a z małego jaja wiły się kłębki dymu. Biedactwo nie miało jak tego przeżyć, kiedy nagle jajo się poruszyło i zaczęło pękać. Po niewielkiej chwili z skorupki wyszedł mały czarny jak noc smoczek. Przeciągnął się ziewając.

- Halo? Jest tu ktoś? - zawołało lekko zawiedzione brakiem odpowiedzi - No cóż wyglada na to że jestem sam, ale moi rodzice gdzie są? Na pewno wrócą za niedługo - rozweselone zaczęło biegać po wyspie.

Na dnie morza, w podwodnej jaskini Nocnej Wyspy coś usłyszało małego smoczka, i było wściekłe że przerwało mu drzemkę. Wypłynęło z jaskini, rozpędzając się i kierując ku powierzchni. Smoczek biegał do puki nie zaburczało mu w brzuchu.

- Rany... ale jestem głodny. - powiedział chwytając się łapką za brzuch. Schylił się i zaczął węszyć za jedzeniem. Już chciał zrezygnować kiedy poczuł smakowity zapach ryb. Ruszył za zwęszonym tropem, kiedy nagle tuż za jego plecami coś wylądowało. Mały smok aż podskoczył przerażony. Kiedy się odwrócił zobaczył ogromnego rozwścieczonego, ociekającego wodą smoka. Nie wiedział co robić, uciekać? Przecież i tak go złapię... Jednak kiedy smok spojrzał na malca, i stwierdził że to smoczątko od razu złagodniał.

- Hej mały, przepraszam nie chciałam cię przestraszyć... - powiedziała rozweselająco smoczyca. Mały uspokoił się lekko i zrobił zaciekawioną minę.

- Kim jesteś? - nie umiał się powstrzymać. Smoczyca zaśmiała się cicho.

- Jestem Waterii z gatunku Sliquifier, bardzo mi miło cię poznać - odpowiedziała schylając się do malca.

- Mi również - zaśmiał się widząc jej zaciekawienie - ja jestem-- właściwie to kim ja jestem?

Smoczyca zrobiła wielkie oczy, jak to malec nie wiedział kim jest? Czyżby jego rodzice jeszcze nie wrócili? Waterii przyjrzała mu się uważnie po czym zaniemówiła.

- Waterii? Co się stało? - zapytał zaniepokojnoy. Smoczyca stała w miejscu jak wryta.

- Nocna Furia...- wyszeptała

- Co?

- Nocna Furia - powiedziała głośniej - Ty jesteś Nocną Furią!

- Kim? - mały nadal nie rozumiał o co jej chodzi.

- Już tłumacze przepraszam - zaśmiała się - Twój gatunek to Nocna Furia, jeden z najgroźniejszych, najszybszych, najsilniejszych smoków ze wszystkich i... - zesmutniała.

- i? - Nocna Furia naprawdę nie umiał powstrzymać zaciekawienia.

- Wymarły....

Mały od razu zesmutniał. Jak to wymarły? Przeciez ja tu stroje? Nie wiedział o co chodzi.

- Jak to wymarły? - zapytał podchodząc do niej.

- Był do dzisiaj z tego co widzę... - uśmiechnęła się smutno - Kilka lat temu wikingowie

za atakowali Nocną Wyspę... Twoja matka i ojciec byli najsilniejszymi Nocnymi Furiami w tamtym czasie, co czyniło Alpha'mi...

- Coś jak król i królowa? - zapytał przytulając się do niej.

- Tak - zaśmiała się smutno po czym kontynułowała. - Chronili oni nie tylko Nocne Furie ale też wszystkie inne smoki, byli oni naprawdę wspaniali... Twoja mama uratowała mnie od śmierci. Pewnego dnia leciałam na ryby kiedy dostałam strzałą w skrzydło - rozłożyła je, od połowy skrzydła do samego końca biegło rozdarcie. - Niestety moim nieszczęściem byli to kusownicy, ich strzały miały się zaczepiać o smoka, po czym oni powalali go na ziemie przy użyciu liny która była do niej przyczepiona. - schowała skrzydło - Kiedy mnie powalili na ziemie, połamałam sobie oby dwa skrzydła, z czego jedno było rozerwane... - z jej oka spadła łza, mały polizał ją po pysku lekko rozweselając - Już mieli mnie zabić, kiedy usłyszałam dźwięk które każde smoki unikały... Był to specyficzny dźwięk który wydawały Nocne Furię przy rozpędzaniu się. Starałam się uciec ale zarzucili na mnie sieć, niestety nie byłam w stanie ziać ogniem z bólu... Na niebie przemknęła ledwo widoczna czarna plama. Kiedy kusownicy zobaczyli że staram się schować ze strachu, zorientowali się że coś jest nie tak. Przyszykowali się na atak, ale byli bez silni. Od strony oceanu uderzył w nich ogromna kula piorunów, potem z innej strony i z kolejnej. Cała ich baza była w strzępach, zostało ich tylko dziesięciu z trzydziestu. Jednak wystarczająco dużo żeby pokonać kilka smoków. Nie wiem kiedy ani skąd ale nagle wszyscy leżeli na ziemi sztywni i martwi. Przede mną stała samica Nocnej Furii, byłam pewna że już po mnie, ale ona zamiast mnie zabić pomogła mi się uwolnić z sieci. Niestety nadal nie mogłam latać... wydała z siebie dziwny dźwięk i nagle dwóch samców Nocnych Furii przyleciało i zabrało mnie na Nocną Wyspę. Na początku się bałam, ale kiedy twoja mama postarała się o to żeby mnie wyleczono i nie zabrakło mi jedzenia zrozumiałam że Nocne Furie nie są złe. Twój ojciec odwiedził mnie następnego dnia, opowiedział mi o wszystkim o czym chciałam wiedzieć. Pod wieczór twoja twoja mama dołączyła do nas. Zorientowałam się że oby dwaj są Smokami Alpha dopiero kiedy zobaczyłam że wszyscy się ich słuchają. Zabrali mnie na najniższą półkę Nocnej Wyspy i powiedzieli mi że na dnie jet jaskinia którą mogę zamieszkać. Mijały miesiące, lecz moje skrzydło nie goiło się, co prawda że złamania się zrosły ale rozerwanie zostało.... Od tamtego czasu nie mogę latać... - Waterii była naprawdę smutna, lecz mały smoczek nie wiedział jak ją pocieszyć - Pewnej nocy usłyszałam krzyki i ryki smoków, wypłynęłam na powierzchnię i zobaczyłam horror. Tysiące wikingów atakowało wyspę. Nie wiedziałam co mam robić, nie mogłam latać i nie ziałam ogniem od tamtego dnia... jednak wyskoczyłam na ląd i zaczęłam walczyć jak nigdy dotąd. Nocna Wyspa stała się moim domem, musiałam o nią walczyć. Nocne Furiie miały przewagę, lecz inne nieliczne smoki zaczęły padać. Pod koniec zostałam tylko ja, twoja mama i ojciec oraz kilka Nocnych Furii. Ci wikingowie nie byli normalni, byli silniejsi niż wszyscy inni. Mieli zbroje z smoczej stali i smoczych skór. Byli nie do pokonania. Zchroniliśmy się w wnętrzu Nocnej Wyspy. Właśnie wtedy zobaczyłam twoje jajo... - przerwała na chwile i spojrzała na małego, jednak on słuchał z zaciekawieniem. Westchnęła i mówiła dalej - było w jednej z jaskini, spytałam się twojej mamy czyje to a ona z smutnym tonem odpowiedziała że jej. Twoja mama była chora i nie mogła mieć tyle jaj ile powinna. Usłyszeliśmy krzyki, wikingowie się zbliżali. Twój ojciec kazał mi i twojej mamie uciekać z tobą w bezpiecznie miejsce kiedy on sam został z samcami Nocnych Furii żeby walczyć. Twoja mama nie chciała się na to zgodzić ale w końcu odpuściła i uciekłyśmy wyjściem z mojej jaskini. Wyleciała na powierzchnie i zobaczyła że twój ojciec i inni niszczą Nocną Wyspę. Wszystko zaczęło się zapadać pod wodę, kazałam twojej mamie uciekać ale ona zamarła. Właśnie wtedy wielka jak drzewo strzała przebiła ją na wylot. To był dla mnie cios, wyleciałam z wody i stanęłam nad nią. Obudził się we mnie płomień, zionęłam najmocniej jak umiałam robiąc krąg ognia dookoła nas. Szukałam twojego jaja ale nie mogłam go znaleźć. Cała wyspa zaczęła się trząść, nie mogłam odlecieć z twoją mamą musiałam ją zostawić. Wskoczyłam do wody i popłynęłam daleko od niej. Nie wierzyłam w to co się stało... po tygodniu wróciłam na Nocną Wyspę ale zostało z niej tylko to co widzisz...

Mały patrzył na nią z przerażeniem i smutkiem. Nie umiał a raczej nie chciał w to uwierzyć.

- Jak mieli na imię? - starał się powstrzymać łzy...

- Nie wiem - uśmiechnęła się smutno - Nigdy nikt do nich się po imieniu nie zwracał... Przepraszam cię za to wszystko, gdybym mogła coś zrob--

- Nic się nie stało Waterii, dziękuje ci że zostałaś tutaj, co bym teraz bez ciebie zrobił? - zaśmiał się, kiedy zaburczało mu w brzuchu.

- Głodny jesteś co? - zaśmiała się.

- Bardzo...

- Na twoje szczęście nadal jestem niesamowita w łowieniu ryb - powiedziała z dumą po czym saltem do tyłu wskoczyła do wody, po niewielkiej chwili wróciła z masą ryb w paszczy. Wypluła je i popędziła malca żeby jadł. Mały pochłonął wszystko, co do jednej ryby. Z pełnym brzuchem wywrócił się na plecy i zaczął trawić z zadowolonym uśmiechem.

- Jednak nadal jednego nie umiem zrozumieć - powiedziała zamyślonym tonem.

- Co takiego? - zaśmiał się, lekko bekając.

- Jak to możliwe że się wyklułeś...

- A co w tym dziwnego? - zapytał podnosząc się z za ciekawieniem.

- Nie nic... muszę pomyśleć. A jak na razie idź spać mały, robi się ciemno... - zaśmiała się - wrócę jutro z kimś kto cię nauczy latać...

Nocna Furia przytulił jeszcze Waterii ma pożegnanie i poszedł sobie poszukać idealnego miejsca do spania. Po jakimś czasie znalazł małą zachylaną skałe. Położył się pod nią i zasnął.






Dobra kochani, tak wiem olałam was :( sory straciłam wene i troche sie probilo w moim zyciu :/ dzieki za opinie Szczerbatek0504 :) sluchajcie na nexta sie nie zapowiada po za kazdym razem jak cos pisalam ktos musial sie przyczepic :(  po za tym to znudzilo mi sie to wszystko.... o ile bede miec czas a mam taka nadzieje ale wiecie szkola nie dosc ze juz 9 klasa to jeszcze czeka mnie wielki wybor co zrobic ze swoim zyciem :/ :) wiec... nie wiem napiszcie co o tym sadzicie 







Next co Weekend :19;00 do 24;00 :D

Next w Tygodniu : jeśli będę mieć wenę to może się pojawi :)

Jeśli nie dodaje nexta w wyznaczonej godzinie znaczy to że nie mam połączenia z internetem i że pojawi się kiedy indziej :)

Jeśli przeczytałeś/aś zostaw komentarz :D

Zapraszam też na stronkę na Facebooku :D https://www.facebook.com/pages/Dragons-Always-and-Forever/932028870182518?fref=ts oraz

Zapraszam też na mój kanał na Youtube :D https://www.youtube.com/channel/UCoOYiSdIoGeL8jntYU7P0ag

ORAZ MOJE PIERWSZE OPOWIADANIE KTÓRE NADAL PISZE :D; http://jakwytresowacsmoka.wikia.com/wiki/Blog_u%C5%BCytkownika:BlackDragone/0_strachu_,_nie%C5%9Bmia%C5%82o%C5%9Bci_ale_te%C5%BC_sekret_wielkiej_mi%C5%82o%C5%9Bci_!


MAM NADZIEJE ŻE Z WIELKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ CZYTASZ MOJE OPOWIDANIĘ :D

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.