FANDOM


Rozdział Jedenasty : Poznać samą siebie...

Znowu leżę w tej jaskini. Zimno. Bardzo zimno. Spoglądam przed siebię i widzę znowu tą postać i smoka. Ale tym razem nie ma maski. Widzę, że jest to kobieta. Z wyglądu kogoś mi przypomina. Jest jakoś inaczej ubrana. Czuję zapach - sama nie wiem czego - ale widzę, że dobiega od niej. Ah! Szybko podnoszę się i wybiegam z jaskini nie zwarzając na ból głowy. Nie wiem gdzie lecę, do oczu napłynęły mi łzy

To co najwyżej ból i paraliż wspomnień, powiedz mi

Kim mogłabym dziś być, a kim jestem? Gubię się! Już nie wiem jak i gdzie, chcę wydostać się Kłamstwa to, czy sen? Może wszystko mi się śni?


Znowu ta piosenka! Nie! Tracę wysokość. Jedyne co słyszę przed upadkiem to ryk alfy...

Obudziłam się na grzbiecie Oszołomostracha. To znaczy chyba się obudziłam, bo przede mną jest tylko czerń. Chwila. To nie jest czerń, to są smoki! Ale nie wyglądają jak prawdziwe, bardziej jak by były z dymu, albo cienia. Ich skóra, ciemna i poszarpana ciągnie się za nimi. Są ich setki, jeśli nawet nie tysiące. Boję się. Ale nie podchodzą do mnie bliżej niż dwa metry. Na około są tylko one. Jedyne co widzę poza nimi to grzbiet alfy i moje złote łuski... Ej! Jak to złote?! Oglądam się dookoła i i nie wierzę własnym oczom. Nie jestem już różowa. Jestem złota...

Furiełkaa
Chcąc odgonić te smoki zaczynam mocno machać skrzydłami, jednocześnie wzbijając się w powietrze.  Smoki szybko odlatują, a ja cieszę się, że udało mi się je odgonić. Ból głowy ustał, więc chyba mogę trochę polatać. Próbuję znaleźć stąd jakieś wyjście. Wylądowałam na jednej ze skalnych półek, obok innych smoków

- Hej - przywitałam się

- Witaj claro - powiedział zielony Śmiertnik

- Ja nie mam na imię claro - odparłam. Smok widząc, że nie żartuję postanowił mi wytłumaczyć

- Nie, nie - zaśmiał się Śmiertnik - claro to nie imię. Claro to znaczy jasna - mówiąc to spojrzał na mnie poważnie. Bardziej nie na mnie, lecz na moje łuski

- Przepraszam, ale mógłbyś mi proszę powiedzieć gdzie jestem?

- Jesteś w Smoczym Sanktuarium. Nasz alfa zrobił je specjalnie dla nas żeby uchronić nas przed niebezpieczeństwami z zewnątrz. Jest z nami też pewien człowiek, ale jest ona bardzo dobrym człowiekiem.

- Zaprowadzisz mnie do niej? - poprosiłam

- Jasne, leć za mną

Wiem, wiem next wyszedł trochę nudny, ale za to mam mini konkurs! A w zasadzie 2 konkursy. Zasady pierwszego konkursu to narysowanie smoka-cienia, które odgoniła Katrin. W drugim konkursie musicie narysować Katrin. Obojętnie jaką techniką, czy to na kartce czy na komputerze. Liczy się tu wasza kreatywność. Ale teraz najważniejsze - nagrody. Nagrodą za wygranie pierwszego konkuru są dwa dedyki (w opowiadaniu i dedyk specjalny) + obrazek pokazany w opku, a nagrodą w drugim konkursie jest jeden dedyk i pokazanie obrazku w filmiku o katrin + pojawienie się w napisach końcowych :D (w konkursie nr 2 wygrać może więcej niż jedna osoba ;D )

PS. Na mojej tablicy jest post na którym będę dodawać kiedy i gdzie jest nowy next ;)

Ogłoszenie!

Opowiadanie zostaje zawieszone do nie wiem kiedy. Są dwa powody dlaczego zrobiłam tak a nie inaczej :/ Pierwszy to szkoła, na którą nie mam wpływu. Praktycznie w ogóle nie wchodzę na komputer. Drugim powodem jest niestety mój brak weny :c Także trzymajcie się, i papa do nie wiem kiedy ;) </p>

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.