FANDOM

Morderczy Kabanos

alias Zus, Skalmir

  • Urodziny 30 sierpień
  • Jestem dziewczyną
  • Morderczy Kabanos

    "Przed przeczytaniem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z autorem lub psychoterapeutą, gdyż każdy blog niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu!!!"

    Witajcie nieznajomi na tym łez padole! Lecz bez obaw, to łzy śmiechu będą zalewać wasze lica! Łzy bulu i rzalu i niezrozumienia dla świata! Zapowiada się ciekawie? No pewnie! Cóż, słowem wstępu powiem tylko, żebyście pytań lepiej nie zadawali. Dla większego dobra. I nie pytajcie, kto wpadł na taki chory pomysł, żeby stworzyć COŚ takiego… Uwaga! Oficjalnie NIC nie paliłyśmy, zaprzeczamy wszystkim zarzutom, nie ponosimy odpowiedzialności za ubytki w mózgu oraz… Nie, nie musicie wiedzieć, że w moim komputerze ten plik jest pod nazwą „nie biere…

    Czytaj całość >
  • Morderczy Kabanos

    W zimny, bezśnieżny poranek Szpadka obudziła się z dziwnym przeświadczeniem, że coś jest nie tak. Zazwyczaj wstawała przed wszystkimi, by móc w spokoju pomyśleć lub poleżeć w ciepłym łóżku. Dzisiejszy dzień nie był wyjątkiem- głośno sapnęła, po czym otworzyła oczy. Przeciągnęła się. Wciąż senna obróciła się na drugi bok. Jej wzrok przesunął się po śpiącym twardo bracie leżącym w łóżku po drugiej stronie pokoju. Potem zerknęła w okno. Drgnęła, a jej serce przyspieszyło. O parapet szeroko otwartego okna opierał się Sączysmark. Oparł głowę na jednej ręce i patrzył na nią lekko rozmytym wzrokiem. W drugiej, wielkiej łapie dzierżył przywiędły kwiatek. Szpadka sapnęła z irytacją. Nie dość, że nie może się od niego opędzić, to jeszcze teraz nacho…

    Czytaj całość >
  • Morderczy Kabanos

    Lekki podmuch wiatru zakołysał gałęziami drzew. Zaszeleściły liście. Gdzieś w oddali zaskrzeczał Straszliwiec. To wszystko, razem z innymi typowymi dla wiosennego lasu zjawiskami składałoby się na piękny obraz sielanki. Składałoby, gdyby nie jeden mały szczegół. No, może dwa.

    Spomiędzy krzaków wychynęła mała głowa ze średniej długości blond włosami. Były rozczochrane i tkwiły w nich listki. Posiadaczka owej czupryny rozejrzała się czujnie na boki. Potem wzruszyła ramionami i wygramoliła się z chaszczy. Schyliła się i zaczęła zbierać co ładniejsze kwiatki rosnące pod drzewem. U jej pasa, na sznurku przewiązanym przez tułów kołysał się sporej wielkości kolorowy bukiet.

    Usłyszała trzask łamanej gałązki. Przewróciła oczami i krzyknęła za plecy:

    -…

    Czytaj całość >
  • Morderczy Kabanos

    Nie umiem dobrze rysować, ale sprawia mi to frajdę, więc co jakiś czas będę wrzucać tu rysunki.

    Pierwszy, z dedykacją dla Sadnymph już jest.

    Proszę o werble:

    Czytaj całość >
  • Morderczy Kabanos

    We wnętrzu całkiem sporego drewnianego domu, usytuowanego ponad wioską wikingów panowała niezwykła cisza. Świąteczny nastrój udzielił się wszystkim mieszkańcom i każdy możliwy skrawek ściany lub dachu obwieszony był dekoracjami. Wrażenie spokoju i harmonii pogłębiały ogromne, śniegowe czapy zalegające na dachach domostw. Nienaruszony śnieg skrzył się w blasku pierwszych promieni słońca. Niestety, nie dane mu było długo pozostać nietkniętym. W wyżej wspomnianym domu drzwi otworzyły się z hukiem i na śnieg wypadło dwoje roześmianych dzieciaków. Od razu zapadli się w puch prawie po uszy, ale to tylko pogłębiło ich wesołość. Wygrzebawszy się, znaleźli w miarę płytkie miejsce i zaczęli z zapałem okładać się pięknie malowanymi, drewnianymi topor…

    Czytaj całość >
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.