FANDOM


Cześć , a więc tak tu będe pisać historię na temat Diany zwyklej dziewczyny z wyspy Berk . Na początek tak :

1 Przepraszam za jakiekolwiek błędy ortograficzne i interpunkcyjne.

2 To moje 1 opko, więc proszę o wyrozumiałość.

3 Smoka którego będzie miała (narazie nie powiem możecie zgadywać :D) Diana będzie o wiele mniejszy od innych,będzie wielkości wielkości Hakokła.  

No to zaczynamy :


Rozdział 1

Dziś nie oszukujmy się troche zaspałam no i się zaczeło :

DIANA !!!!!! - krzykneła moja siostra Łucja  z dołu - zaraz się spóżnimy na pierwszą lekcje latania !!!

IDE, ide !!!! - krzyknełam zaspanym głosem .

Zeszłam na dół na śniadanie, na dole czekała mama z śniadaniem  i wkurzona Łucja, czekał tam takrze straszliwiec Łucji

Eza, oraz mój Wiatr. Na śniadanie były bułki z masłem oraz moje zimne kakao. Zjadłam śniadanie i poszłam ubrać specjalny strój do latania, czyli : czapka ze znakiem akademii, bluza ze znakiem akademii oraz moje ulubione wygodnie trampki z tajfumerangiem. Łucja już na mnie czekała z Ezawem na ramieniu. Wziełam Wiatra na ramię i ruszyliśmy w strone akademii. Czkawka nie był zadowolony naszym spóżnieniem i po chwili powiedział : Jeszcze jedno takie spózinienie i macie szlaban na latanie - Powiedział wkurzonym, choć spokojnym tonem. Dobrze dosiądźcie smoków - Powiedział Czkawka.

Po naszej prawej stronie stały 2 śmiertniki zębacze.

Koniec 1 rozdziału .

Rozdział 2

Łucja wsiadła na pierwszego a ja na drugiego po chwili czkawka powiedział :

- A teraz ćwiczymy lądowanie , Łucja ty pierwsza.

- Dobra , yyyyyyy to na dół smoczku .

Smok po chwili zleciał w dół i Łucja wylądowała na ziemi ładnie i zgrabnie .

- A teraz ty Diana - powiedział Czkawka.

- Yyyyy , oki - powiedziałam za strachem w głosie - To na dół smoczulku.

Smok poleciał w dół , nie wylądowałam tak jak Łucja ładnie i zgrabnie , tylko koślawo i na dodatek spadłam ze smoka.

- O bogowie , szczerbek lecimy tam - powiedział zdruzgotany Czkawka.

Czkawka zabrał nas do akademii i tam się z nami porzegnał i krzyknął - Jutro ćwiczymy robienie beczki !!!

Wróciłam z Łucją Ezawem i Wiatrem do domu , ja i Łucja byłyśmy okropnie zmęczone siadłyśmy przy stole i zjadłyśmy kolacje, potem przebrałyśmy się w piżamy i poszłyśmy spać. Jednak obudziłam się w środku nocy i powiedziałam do siebie :

- O ludzie co za hałas na dworze -powiedzialam ze zmęczeniem w głosie.

Wszyscy spali, więc cichutko zeszłam na dół ubrałam się i wyszłam na dwór. Zobaczyłam światło, poszłam za światłem i zobaczyłam coś przerarzającego to, to był ......

KONIEC CIĄG DALSZY NASTĄPI ......... XD 

Rozdział 3

Cały klan Łupierzców ! -Co robić co robić-powiedziałam sama do siebie Nagle zobaczyłam coś na niebie. To był jakiś smok, przypominał stormcuttera.

- Nie jest za mały na stormcuttera- Znowu powiedziałam do siebie. No z to wróciłam do Łupierzców. O czymś rozmawiali.

- Zaatakujemy jutro o północy- powiedział jakiś mężczyzna

- Dobry plan szefie- powiedział drugi mężczyzna

- No a teraz idźcie się rozejżeć czy nikt nas nie szpieguje- Dopiero teraz się

zkapnełam że to albreht. Zauważyłam że idzie w moją strone albreht. Zaczęłam uciekać. Coś walneło mnie w głowę. Zemdlałam. Num next trochu krótki ale następny będzie dłuższy ^^

Rozdział 4

Taaa... więc tak trochę zaniedbałam opko :/ No ale tera już mam wenę więc powracam ^^ Obudziłam się na jakiejś skale. Powoli wstałam. -O, już wstałaś- ktoś powiedział

-No na to wyglądaaaaaa....-Powiedziałam.

 Stanęłam zamurowana. Nikogo nie było prócz dzikiego stormcuttera.


-Eeeeee to ty powiedziałeś? - Powiedziałam bardzo zdziwiona.


-Nooo tak - Powiedział znudzony stormcutter.


-Aha O_O - Powiedziałam z oczami jak pięć złoty.


-Aaaaaa no tak ty nic niewiesz...- Powiedział.


-Aaale czego niewiem ?-Szybko odpowiedziałam.


-No to chodź...-Powiedział stormcutter i pobiegł.


-Eeeej czekaj !-    Powiedziałam i pobiegłam za smokiem.

Tak wiem next miał być długi ale no....obiecuje że następny będzie długi

Rozdział 5

Więc oto next! Słucham se muzy https://www.youtube.com/watch?v=7JJfJgyHYwU 

Stormcutter się zatrzymał.

-Oco chodzi?-


-Draco!!!-


-Kto to draco?-Spytałam


-Zobaczysz...-Powiedział stormcutter


Z jaskini wyszedł chłopak o blond włosach, włosy były przyciętę po bokach.


-Kogoś tu przyprowadźił Storm!?- Powiedział wyraźnie zdenerwowany chłopak.


-No przeciesz to ona!-Powiedział oburzony Storm.


-Ona?-Spytał blondyn


-Tak-


-O.... no sorka Storm-Powiedział zawstydzony chłopak.


-Yyyyy...no hej..-Powiedziałam.


-Hej, mam na imię Draco, a to mój fochnięty smok, Storm.-Powiedział Draco poczym wszedł do jaskini.


No ten.... więc next miał być długi ale postanawiam pisać nowe poko więc wiecie..

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.