FANDOM


​​Akcja rozgrywa się między jws a jws2

Będą różne perspektywy

Rozdział 1

Czkawka

Wiatr powiewał mi we włosach. Płyneliśmy już jakiś czas w celu znalezienia zaginionych statów. Na tych wodach zaczęli grasować piraci. Nie wiem co ich tu sciągnęło. Mieszkam na bardzo małej wyspie Mirlo. Nikomu nie przeszkadazamy a raczej nie przeszkadzaliśmy. Przypłynęli bowiem jakiś czas temu piraci i niewiedzieć czemu uwzięli sie na nas. W wiosce zaczyna brakować żywności. Zatapiają wszystkie nasze statki handlowe. Wódz wyspy Nomen wydał rozkaz eskortowania statków tyle że eskorta nie nawiele się zda jeżeli flota nas dopadnie. Grozili nam że jeżeli nie oddamy wyspy zaczną nas ostrzeliwywać aż wkońcu wtargną na wyspę. Naturalnie stawimy opór ale prędzej czy później nas dopadną. Rozglądałem się za statkami ale nic nie zobaczyłem. Pora była wracać. Zawróciliśmy kierując się ku wyspie już bez nadzieji.

- Czkawka łap za linę! - Był to głos kapitana tego statku. Kapitan był miłym ale stanowczym mężczyzną. Zreguły pracowałem u niego na statku. Sięgnąłem więc czym prędzej po linę i zacząłem ciągnąć. Statek nabierał prędkości i w miarę szybko zbliżaliśmy się do wyspy. Nie dane nam było jednak dopłynąć gdyż za nami wyłonił się statek piracki. Tuż po chwili potężana płonąca kula leciała prosto na nas. 

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.