Jak Wytresować Smoka Wiki
Advertisement
Jak Wytresować Smoka Wiki
Poprzedni odcinek
Niespodzianki spod spodu
Gdzie zimują Ognioglisty Następny odcinek
Zemsta
Artykuł

Gdzie zimują Ognioglisty (ang. Race to Fireworm Island) — piąty odcinek sezonu Jeźdźcy smoków: Obrońcy Berk. Jego premiera w USA odbyła się 17 października 2013 roku, a w Polsce 3 marca 2014 roku na kanale Cartoon Network.

Opis

Hakokieł z powodu przemęczenia choruje i gaśnie. Przyjaciele muszą dowiedzieć się, jak naprawić ten problem. Przed nimi wielkie wyzwanie – muszą odnaleźć jak najwięcej Ognioglist, aby uzdrowić Hakokła. Przy okazji poznają nowego smoka. Czy wszyscy wyjdą cało z misji?

Fabuła

Po walce z Krzykozgonem Sączysmark i Hakokieł ciężko trenują. Lecą szybko nad wodą, jednak w pewnym momencie smok zwalnia, co nie podoba się jego treserowi. Chłopak nakazuje wierzchowcowi przyspieszyć, a zmęczony Ponocnik słucha rozkazu. Z dużą prędkością przelatują nad grupą pozostałych jeźdźców. Czkawkę zastanawia ten zapał. Astrid wyjaśnia, że po ataku Szeptozgonów chłopak non stop ćwiczy, a Śledzik dodaje, że ponoć od zeszłego tygodnia lata całymi nocami.

Czkawka zauważa zmęczenie Hakokła

Po chwili Sączysmark i Hakokieł lądują na plaży, obok reszty drużyny. Gdy chłopak przechwala się swoją siłą, Czkawka dostrzega zmęczenie jego smoka i sugeruje jeźdźcowi, by zmniejszył swoje wymagania wobec wierzchowca. Sączysmark jednak zbywa tę radę, przytaczając powiedzenie ojca, mówiące, że "odpoczynek jest dla mięczaków". Ponownie podrywa Hakokła do lotu, na odchodnym drwiąco pytając jeźdźców, czy będą trenować razem z nim, czy może wolą trochę odpocząć.

W powietrzu Czkawka tłumaczy, że Albrecht, chcąc podbić Berk, zaczyna korzystać z pomocy smoków, w związku z czym może dojść powietrznej bitwy. By się do niej przygotować, proponuje grupie ćwiczenie. Nakazuje Astrid i Wichurze pełnić rolę najeźdźców, przed którymi pozostali mają uciekać. Każdy, kogo dziewczyna dotknie, odpadnie. Po tych słowach drużyna rozprasza się, a jej członkowie lecą w różne strony.

Śledzik razem ze Sztukamięs manewrują pomiędzy drzewami, a chłopak chwali umiejętności swojej smoczycy. Mimo to Astrid łatwo ich znajduje, a gdy tylko wlatują na otwarty teren, zostają przez nią zdyskwalifikowani. Mieczyk i Szpadka stawiają na kamuflaż w koronach drzew, jednak ze względu na gabaryty smoka nadal są widoczni. Dziewczyna szybko ich eliminuje i zaczyna ścigać Czkawkę oraz Szczerbatka. Gdy tylko się do nich zbliża, mówi im, że od razu mogą się poddać, jednak szef Akademii dostrzega w oddali jaskinię, do której wlatuje. Pewna siebie Astrid drwi z przewidywalności przyjaciela, po czym nakazuje Wichurze wślizgnąć się za nim do groty. Czkawka dyskretnie ląduje i ukrywa się w skrzydłach Nocnej Furii, więc gdy dziewczyna opuszcza korytarz drugim wyjściem, na zewnątrz nie dostrzega uciekinierów. Zirytowana niepowodzeniem, obiera inny cel – Sączysmarka oraz Hakokła. Widząc pościg, jeździec Ponocnika nakazuje swojemu smokowi się zapalić, jednak gad nie jest w stanie tego zrobić. Korzystając z okazji, dziewczyna uderza chłopaka w hełm, tym samym go dyskwalifikując.

Hakokieł nie może się zapalić

Sączysmark nie rozumie, dlaczego jego wierzchowiec nie płonie mimo powtarzanego kilkakrotnie rozkazu i zarzuca mu upór. Po powrocie na plażę pod naporem spojrzeń jeźdźców oznajmia, że Hakokieł jest tylko złośliwy. To jednak ich nie przekonuje, a Czkawka stwierdza, że ze smokiem jest coś nie tak. Sączysmark nadal upiera się, że winą jest lenistwo Ponocnika, jednak po krótkiej dyskusji zgadza się na jego przebadanie.

W Smoczej Akademii Czkawka sprawdza objawy smoka – kolejno brak zapłonu, bladą skórę oraz łuszczenie łusek. Przestraszony Sączysmark liczy na to, że stan zwierzęcia nie zwiastuje niczego złego, jednak Śledzik szybko rozwiewa jego nadzieje, tłumacząc, że każdy z symptomów jest poważny, a wszystkie na raz mogą mieć fatalne skutki. Spytany o przyczyny, jakie mogą powodować utratę zdolności samozapłonu, wymienia starość, kontuzję lub zmęczenie. Astrid podsumowuje to stwierdzeniem, że Sączysmark niemalże zajeździł Hakokła na śmierć. Chłopak jednak zbywa jej słowa i choć pozornie bagatelizuje problem, chce od razu przejść do leczenia. Śledzik oznajmia, że trzeba działać natychmiast.

Nocą, będąc już w domu, Sączysmark przynosi wodę odpoczywającemu smokowi. Z troską przypomina mu, że jest przecież niezniszczalnym wojownikiem i cieszy się, gdy Ponocnik zaczyna samodzielnie pić. Wtedy do chaty wchodzi Sączyślin, poszukujący swojej zaginionej maczugi. Sączysmark proponuje mu pożyczenie własnej broni, na co mężczyzna przystaje. Po chwili jednak starszy Jorgenson dostrzega zły stan wierzchowca syna i pyta chłopaka, czy ma jakiś problem ze smokiem. Ten odpowiada, że Hakokieł jedynie zrobił sobie krótką przerwę po ciężkim i pełnym treningów dniu. To jednak nie przekonuje mężczyzny, który podchodzi do pojemnika z bronią i wyciąga stamtąd jeden miecz. Na jego przykładzie wyjaśnia synowi, że gdy jakaś rzecz przestaje działać, jak powinna, należy wymienić ją na nową. Następnie opuszcza dom, na odchodnym dziękując Sączysmarkowi za maczugę.

Chory Hakokieł

Następnego dnia w Akademii chłopak bardzo się przejmuje swoim smokiem, choć stara się tego nie okazywać. Gdy Mieczyk dostrzega, że Sączysmark roni łzy, ten odpycha go, po czym łamiącym się głosem zrzuca całą winę na kurz. Astrid pociesza go, mówiąc, że troska o smoka nie jest niczym złym.

Tymczasem Śledzik przychodzi do Czkawki z informacjami, które udało mu się znaleźć w zapiskach Borka. Pokazuje szefowi Akademii rycinę, na której widnieje Koszmar Ponocnik otoczony przez Ognioglisty i sugeruje, że te małe smoki – należące do tej samej klasy, co Hakokieł – mogą być rozwiązaniem problemu. Czkawka postanawia nie tracić czasu i natychmiast przydziela pozostałym zadania – Śledzikowi nakazuje czytać dalej, Sączysmarkowi poleca zostać z Hakokłem, zaś sam z Astrid oraz bliźniakami decyduje się znaleźć tyle Ognioglist, ile to tylko możliwe.

Jeźdźcy bez problemu odnajdują małe smoki i łapią je. Trudność sprawia to jedynie Mieczykowi, który pomimo nawoływań nie dostrzega żadnej Ognioglisty. W pewnym momencie zrezygnowany siada na kłodzie, nie zauważając pod sobą niewielkiej dziupli. Ze względu na gorąco po chwili przekonuje się, że tłoczą się w niej poszukiwane gady. Natychmiast wstaje, ciesząc się ze znaleziska.

Po powrocie do Akademii jeźdźcy budują wokół Hakokła krąg z Ognioglist. Nie widząc efektu, Czkawka proponuje położyć smoki na Ponocniku, z czym Sączysmark entuzjastycznie się zgadza. Dzięki temu wierzchowiec chłopaka chwilowo się zapala. Dostrzegając niewielki sukces, młody Jorgenson dochodzi do wniosku, że trzeba znaleźć więcej Ognioglist, po czym zaczyna przetrząsać arenę. Astrid uświadamia mu, że wyłapali już wszystkie małe smoki z Berk. Załamany Sączysmark zaprzestaje poszukiwań.

Tymczasem Czkawka zwraca uwagę na zabawę bliźniaków, które przepychają się, trzymając Ognioglisty w obcęgach. Wówczas szef Akademii dostrzega pewną zależność – małe smoki świecą tym jaśniej, im bliżej siebie się znajdują. Mimo protestów Sączysmarka zbiera gady do latarni i ujawnia swoje odkrycie pozostałym. Oznajmia, że dzięki temu mogą znaleźć jeszcze więcej Ognioglist i uratować Hakokła. Słysząc to, Sączysmark przypomina szefowi Akademii, że na Berk nie ma już smoków tego gatunku. Śledzik zwraca jednak uwagę, że na Wyspie Ognioglist jest ich pod dostatkiem. Sączysmark zgadza się na wyprawę, mobilizuje Hakokła do podniesienia się i sam pomaga mu podjąć ten wysiłek. Po chwili Ponocnikowi udaje się wstać.

W nocy jeźdźcy szukają drogi, kierując się jasnością latarni. Osłabiony Hakokieł nie jest w stanie nadążyć za resztą drużyny i zostaje z tyłu. Śledzik zauważa, że wierzchowiec Sączysmarka nie da rady dłużej lecieć. Jego słowa potwierdzają się, gdy smok zaczyna tracić wysokość. Jeźdźcy stwierdzają, że najlepiej będzie wrócić na Berk, bo w innym wypadku ich wyprawa może się dla Hakokła źle skończyć. Sączysmark nie zgadza się z tym i chce za wszelką cenę odnaleźć Wyspę Ognioglist, ale pozostali nakłaniają go do zawrócenia. Wówczas latarnia z Ognioglist zaczyna świecić coraz jaśniej, a na horyzoncie wyłania się zarys poszukiwanej wyspy. Drużyna wspólnie dolatuje do celu.

Tuż po wylądowaniu Czkawka odnajduje wejście do jaskini prowadzącej do gniazda Ognioglist. Szef Akademii oznajmia, że pójdzie po smoki razem z Astrid, a Sączysmarkowi nakazuje zostać z Hakokłem. Jorgenson stwierdza jednak, że wszystko, co się stało, jest jego winą i że właśnie on musi to naprawić. Pozostali zgadzają się zostać z Ponocnikiem, ale Śledzik radzi przyjaciołom się pośpieszyć.

Gniazdo Ognioglist

Czkawka wypuszcza z latarni kilka dzikich Ognioglist, a następnie razem z Sączysmarkiem ruszają za nimi na Szczerbatku. Smoki prowadzą ich do ogromnej komnaty, na której ścianach znajdują się wielkie plastry ognistego miodu – pożywienia stadnych gadów. Podczas gdy szef Akademii zachwyca się pięknem tego miejsca, stwierdzając, że nie powinni niczego dotykać, Sączysmark zeskakuje z Nocnej Furii i odrywa jedną komórkę z najbliższego plastra. Wtedy pojawia się Królowa Ognioglist, wrogo nastawiona do przybyszów niszczących jej gniazdo. Czkawka sugeruje koledze, by oddał smoczycy łup, jednak Sączysmark zwodzi ją i ucieka. Chroniący gniazdo gad zaczyna gonić chłopaka, ale Czkawka i Szczerbatek łapią go, po czym podejmują próbę wydostania się na powierzchnię. Królowa rezygnuje z pościgu i korzysta ze skrótu, dzięki czemu blokuje wejście do jaskini od zewnątrz, nie pozwalając jeźdźcom na ucieczkę. W porę nadlatują Astrid i Wichura, które zajmują dzikiego smoka i umożliwiają wikingom przedostanie się do chorego Hakokła.

Sączysmark daje komórkę Ponocnikowi, ale ku jego zdziwieniu gad odrzuca podarunek. Czkawka uświadamia chłopakowi, że smok próbuje go chronić, tak samo jak Sączysmark chciał to zrobić względem niego. Królowa odzyskuje swoją własność, jednak widząc chorego Hakokła, podnosi go za pomocą ogona. Jeździec Ponocnika próbuje bronić wierzchowca, lecz smoczyca odrzuca chłopaka swoim skrzydłem i wstrzykuje Koszmarowi swój jad.

Ozdrowienie Hakokła

Jeźdźcy są przekonani, że królowa skrzywdziła Hakokła. Sądząc, że gad już się z tego nie otrząśnie, Sączysmark ciepło głaszcze Ponocnika i wyznaje mu, że nie zrobiłby tego, co radził mu ojciec. Wtedy czuje rozgrzewającą się skórę smoka – Hakokieł wraca do zdrowia. Czkawka i Śledzik orientują się, że uratował go jad Królowej Ognioglist, a sama smoczyca wraca do gniazda. Cała ta sytuacja wzrusza Sączysmarka, który jednak nadal nie chce się do tego przyznać i zrzuca winę na kurz.

Następnego dnia znów odbywa się trening. Przybyli jeźdźcy niecierpliwią się z powodu spóźniającego się Sączymarka. Gdy chłopak dociera na miejsce, Czkawka proponuje powtórzenie wczorajszego ćwiczenia, tym razem z Jorgensonem w roli wroga. Jednak Sączysmark daje przyjaciołom do zrozumienia, że chce, by Hakokieł porządnie wypoczął i rezygnuje z wspólnego treningu. Astrid przypomina mu powiedzenie Sączyślina, na co Sączysmark stwierdza, że jego ojciec po prostu nie zna się na smokach. Gdy oznajmia, że nie będą się forsować, Hakokieł podrzuca go wysoko w górę, udowadniając, że czuje się już świetnie. Jeździec krzyczy na niego i wyzywa od durnych smoków. Czkawka cieszy się, że wszystko wróciło do normy, po czym jeźdźcy odlatują na wspólny trening.

Najważniejsze wydarzenia

Postacie

Ludzie

Smoki

Pozostałe gatunki

Ciekawostki

  • Oryginalny tytuł odcinka jest nawiązaniem do angielskiego tytułu filmu Góra Czarownic (ang. Race to Witch Mountain).
  • Stoick i Pyskacz nie pojawiają się w tym odcinku.
  • Wichura po raz pierwszy używa swojego ognia, aby oświetlić ciemne pomieszczenie.

Błędy

Zobacz też