FANDOM


Poprzedni odcinek
Bliźninstynkt
Na ślepo Następny odcinek
Ogniowa Burza (część 1)
Artykuł
Na ślepo (ang. Blindsided) - jedenasty odcinek czwartej serii serialu Jeźdźcy smoków: Na końcu świata.

Opis

Straszliwa burza uderza w Koniec Świata, co sprawia, że przestraszone smoki odlatują. Gdy Astrid zostaje oślepiona, Czkawka musi pomóc dziewczynie w odnalezieniu Wichury.

Fabuła

Na Końcu Świata Astrid i Czkawka próbują oswoić Potrójnego Ciosa. Smok zachowuje się jednak bardzo agresywnie w stosunku do jeźdźców i nie pozwala do siebie podejść. Dziewczyna sugeruje, że być może nie da się go wytresować, ale Czkawka nie zamierza rezygnować - wie, że agresja jest wynikiem zmuszania do walk z innymi smokami. Ich starania przerywa Śledzik, który informuje, że nadciąga wielka burza i trzeba zabezpieczyć osadę. Haddock postanawia przełożyć tresurę na później.

Jeźdźcy przystępują do pracy. Sączysmark zajmuje się zasłonięciem swojego "s", co nie podoba się Astrid - zadaniem Jorgensona było m.in. uszczelnianie drzwi, a nie zabezpieczanie domu. Ponaglany przez nią, szybko narzuca płachtę na metal i odlatuje. Płachta oczywiście natychmiast spada.

Kiedy Śledzik zagania Nocne Koszmary do stajni, pojawiają się bliźniaki, które chcą wiedzieć, co mają robić. Astrid nakazuje im po prostu schować się w klubie. Takie rządy nie podobają się Thorstonom, ale Ingerman uświadamia im, że sami wybrali Astrid na Burzowego Wodza. Bliźniaki, chcąc nie chcąc, muszą się dostosować.

Gdy na dworze już szaleje ulewa, dziewczyna sprawdza, czy wszyscy wypełnili jej polecenia. Śledzik przy pytaniu o zamknięcie głównych wrót zaczyna się wahać, więc blondynka postanawia to sprawdzić i wybiega z klubu mimo ostrzeżenia Czkawki. Gdy dociera pod stajnie, na jej oczach piorun trafia i niszczy dach, który zaczyna się walić. Astrid szybko otwiera drzwi i wypuszcza smoki, chcąc przeprowadzić je gdzieś indziej. W ostatniej chwili zauważa, że w końcowym boksie jest jeszcze jeden Nocny Koszmar, a deska zablokowała mu wyjście. Wraca się po smoka, uwalnia go i biegnie w stronę drzwi, ale gdy jest już niemal przy progu, tuż przed nią uderza kolejny piorun i wysadza wrota. Przerażone smoki uciekają, a dziewczyna upada na ziemię, nieprzytomna. Przed stajnie przylatuje Czkawka i szybko wyciąga ją z płonącego budynku, a następnie zabiera z powrotem do klubu.

Widząc, co się stało, jeźdźcy są pełni obaw. Sączysmark i bliźniaki pytają o swoje smoki, jednak Czkawka tłumaczy, że musiały się spłoszyć. Bardziej martwi się o Astrid. Dziewczyna po chwili budzi się i woła go. Gdy chłopak przyklęka koło niej, blondynka otwiera oczy i rozgląda się niespokojnie, pytając, dlaczego dookoła jest tak ciemno. Wstaje i próbuje przejść kilka kroków, ale niczego nie widzi. Jeźdźcy orientują się, że straciła wzrok. Astrid jest przestraszona, więc Czkawka prosi pozostałych, żeby pozwolili mu porozmawiać z nią sam na sam. Kiedy przyjaciele się oddalają, Astrid chce się od niego dowiedzieć, co się z nią dzieje. Czkawka pociesza ją, mówiąc, że cokolwiek by to nie było, z pewnością jest tylko chwilowe, przywołując przy tym niezbyt fortunny przykład Wiadra, który kiedyś podobno również stracił wzrok, a potem odzyskał (ale musi nosić na głowie metalowe wiadro). Kiedy gubi się i przyznaje, że nie wie, co ma powiedzieć, Astrid zapewnia, że docienia jego starania, i wyciąga do niego swoją dłoń, którą on od razu zamyka w swoich. Obiecuje jej przy tym, że gdy tylko burza ucichnie, polecą na Berk do Gothi. Tymczasem nakłania dziewczynę do odpoczynku, ale Astrid odmawia, mówiąc, że muszą szukać smoków. Czkawka uspokaja ją i pomaga jej się położyć. Astrid prosi go, żeby został z nią, dopóki nie zaśnie.

Podczas przerwy w ulewie, Sączysmark ze Śledzikiem próbują naprawić główne wrota do stajni. Mieczyk przeprowadza na Astrid "test ślepoty Thorstonów", po którym ogłasza, że z jej wzrokiem wszystko w porządku. Nie zdaje sobie sprawy, że został przez nią rozpoznany tylko po głosie. Dziewczyna ponownie zwraca uwagę, że powinni poszukać smoków. Tym razem Czkawka przytakuje, uznając, że musiały się bardzo wystraszyć, i obiecuje jej, że znajdzie Wichurę. Astrid jednak również chce lecieć, jednak Czkawka kategorycznie jej tego odmawia, mówiąc przy tym, że on tu jest liderem, a ona musi się dostosować.

Koniec końców, dziewczyna leci razem z nim, a Czkawka prosi Szczerbatka: "przypomnij, żebym z nią więcej nie zadzierał". Gdy smok lekko wznosi się, omijając czubek wysokiego drzewa, Astrid traci równowagę, ale chłopak zawczasu przytrzymuje ją i radzi, żeby lepiej się trzymała. Blondynka przeprasza go, ale Czkawka mówi, żeby tego nie robiła - ostatecznie przyznaje, że cieszy się z jej obecności. Dziewczyna obejmuje go i ufnie się do niego tuli.

W międzyczasie pozostali jeźdźcy szukają na wyspie swoich smoków. Śledzik próbuje kamieniem zachęcić Sztukamięs do pokazania się, ale zamiast niej trafia na przestraszonego Hakokła, który nie chce się go słuchać. Szpadka testuje na Mieczyku - który obwiązał sobie głowę materiałem - swoją umiejętność prowadzenia niewidomej osoby. Celowo naprowadza brata na przepaść, gdzie Mieczyk przypadkiem znajduje Sztukamięs. Sączysmark, chodząc po lesie, spotyka Wyma i Jota, i przy okazji zostaje przez nich staranowany.

Czkawka i Astrid szukają Wichury. Dziewczyna nawołuje ją, ale Czkawce wydaje się, że smok musiał uciekać w przeciwnym kierunku. Astrid się z nim nie zgadza i rusza wybraną przez siebie ścieżką, ale potyka się o kamień. Chłopak błyskawicznie reaguje i skacze za nią. Nie udaje mu się wprawdzie uchronić dziewczyny przed upadkiem, ale przynajmniej dłońmi jako tako amortyzuje uderzenie. Tym sposobem oboje znajdują się w dość niezręcznej pozycji, gdyż Czkawka klęczy zaraz nad Astrid. Chłopak pierwszy się odzywa, pytając, czy wszystko w porządku. Kiedy otrzymuje pozytywną odpowiedź, przez chwilę oboje milczą, aż w końcu Astrid sugeruje, że chyba powinni iść dalej. Czkawka pomaga jej się podnieść i w tym momencie jej uwagę zwraca jakiś dźwięk, którego on nie słyszy. Okazuje się, że to Wichura. Smoczyca wita się ze swoją przyjaciółką, po czym nagle podnosi łeb i ostro warczy. Blondynka słyszy charakterystyczne postukiwanie i ostrzega Czkawkę - na skale za nim stoi Potrójny Cios. Smoki zaczynają walczyć, a Czkawka prosi Astrid, żeby schowała się za skały. Ta jednak ani myśli posłuchać i usiłuje wsiąść na Wichurę. Zębacz w trosce o jej bezpieczeństwo odsuwa się, nie pozwalając się dosiąść, a potem odrzuca ją daleko od siebie. Potrójny Cios zamierza się na dziewczynę, ale Szczerbatek w ostatniej chwili chwyta ją i przenosi w bezpieczne miejsce, a chłopak każe jej tam zostać. Astrid w końcu ulega, a Czkawka z pomocą Wichury i Szczerbatka przegania smoka.

Tymczasem jeźdźcy nadal muszą sobie radzić z nie swoimi smokami. Mieczyk i Szpadka usiłują poruszyć Sztukamięs, która zaczęła się objadać - oczywiście bez większego powodzenia. Sączysmark próbuje przemówić do rozsądku Zębirogowi, który schował obie głowy w piasek, ale wskutek swoich działań wylatuje w powietrze, nie osiągnąwszy celu. Śledzikowi wciąż nie udaje się poskromić płonącego Hakokła.

Czkawka oznajmia Astrid, że muszą wracać do osady. Dziewczyna w milczeniu podchodzi do Szczerbatka. Na pytanie o Wichurę odpowiada tylko, że smoczyca jej sobie nie życzy. Chłopak próbuje pokazać, że Wichura jedynie ją chroniła i to całkiem miłe z jej strony, ale Astrid jest rozdrażniona i nie widzi w całej sytuacji nic "miłego". Odchodzi, ale Czkawka zatrzymuje ją i przyznaje, że nawet nie wyobraża sobie, co musi teraz przeżywać; ona - silna, nieustraszona wojowniczka. Astrid zauważa, że być może już więcej taka nie będzie, że może to koniec jej normalnego życia. Chłopak stwierdza, że utrata wzroku nie oznacza bezradności, ale ona przyznaje, że tak właśnie się czuje. Wtedy Czkawka lekko ściska jej dłoń i mówi, że skoro wszystko dotąd przechodzili razem, to i z tym sobie poradzą. Przypomina dziewczynie, że przecież ma jego, i niezależnie od tego, co się stanie, on zawsze będzie przy niej i nigdy jej nie zostawi. Zawsze będzie "Czkawka i Astrid"... Nachyla się, żeby ją pocałować, ale dziewczyna nagle odwraca się, znowu słysząc postukiwanie. Z góry zeskakuje Potrójny Cios, a Czkawka w ostatniej chwili rzuca się z Astrid w bok.

Nie są w stanie przegonić smoka kolejny raz, więc chłopak nakazuje Szczerbatkowi wezwać posiłki. Pozostali dostrzegają strzał - Sztukamięs odrywa się od jedzenia i zabiera bliźniaki, a Wym i Jot wyciągają głowy z piasku i mimo niefortunnego lądowania po skoku z gałęzi Sączysmark również może ruszyć na ratunek. Jedynie Śledzik żadnym sposobem nie potrafi sobie wywalczyć szacunku u Hakokła.

Na miejscu walka między smokami trwa. Czkawka z powodu deszczu nie może użyć Piekielnika. Sączysmark i bliźniaki, po wymienieniu się wierzchowcami, włączają się w próbę odstraszenia Potrójnego Ciosa. Astrid wciąż nasłuchuje - postukiwanie powtarza się przed każdym atakiem. Podczas gdy smok eliminuje kolejnych jeźdźców, zrzucając ich z siodeł, dziewczyna przywołuje do siebie Wichurę. Gdy Potrójny Cios rusza na Czkawkę, Astrid już jest w powietrzu i zaczyna ostrzeliwać smoka kolcami. Na protesty chłopaka odpowiada tylko, że wie, jak podejść do smoka. Zapędza go z pomocą Wichury pod skałę, a potem bierze dwa kolce Zębacza i rusza powoli w stronę przeciwnika. Czkawka każe jej uciekać, ale dziewczyna nie zamierza go słuchać. Podchodząc do smoka, zaczyna stukać kolcem o kolec, wywołując podobne postukiwanie, jak ogon Potrójnego Ciosa. Dezorientuje to smoka, dzięki czemu Astrid może się znaleźć dwa kroki od niego i w końcu udaje jej się go oswoić. Mieczyk jest pewien, że Astrid ukradła Czkawce "trik z ręką". Śledzik ostatecznie dociera na Hakokle, ale ląduje w katastrofalnym stylu.

Jakiś czas później, w chacie Astrid Gothi zdejmuje jej z oczu bandaże. Stojący przed dziewczyną Czkawka pyta się niepewnie, czy go widzi. Kiedy otrzymuje potwierdzenie, dziękuje znachorce. Astrid wstaje z krzesła i gwałtownie przytula chłopaka, który również odpowiada jej uściskiem.

Śledzik i bliźniaki tresują Potrójnego Ciosa za pomocą postukującej grzechotki. Mieczyk jest niezwykle podekscytowany tym, na ile różnych sposobów będzie mógł z pomocą smoka dołożyć Sączysmarkowi.

Tymczasem Czkawka i Astrid siedzą na skraju tarasu przed stajniami, oglądając zachód słońca. Chłopak pyta, czy na pewno wszystko w porządku, ale Astrid zapewnia go, że tak, może już przestać się martwić. Czkawka stwierdza, że o nią nigdy nie przestaje się martwić i dziewczyna musi przyznać, że z nim ma podobnie. Haddock przysuwa się trochę bliżej, na co blondynka zabawnie trąca go łokciem - ale po chwili okazuje się, że chodzi jej po głowie pytanie. Plącze się nieco, próbując wyjaśnić, że chodzi jej o sytuację w lesie - czy on zamierzał... Czkawka przerywa nerwowym śmiechem, kiedy orientuje się, że dziewczyna poczuła, kiedy chciał ją pocałować. W tym większe zdziwienie wprawia go fakt, że Astrid chce wiedzieć, dlaczego tego nie zrobił. Po chwili zastanowienia tłumaczy jej, że tamten moment nie był idealny - a on, kiedy nieraz o tym myślał (bo okazuje się, że myślał bardzo często), zawsze wyobrażał sobie, że będzie idealnie. Dziewczyna uśmiecha się, zerka na zachodzące słońce i stwierdza, że dla niej właśnie teraz jest idealnie. Czkawka zgadza się z nią i w końcu ją całuje. Dalszą część zachodu oglądają już przytuleni do siebie.

Najważniejsze wydarzenia

  • Czkawka i Astrid zostają parą.
  • Tajniak zostaje wytresowany.

Postacie

Ludzie

Smoki

Zobacz też

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.